Sensacja w PlusLidze. Delecta Bydgoszcz znów bije faworyta

0 : 2
-
Asseco Resovia nie jest już jednym kandydatem do złota, który przegrał ligowy mecz w Bydgoszczy. Wczoraj po raz pierwszy w tym sezonie porażkę ponieśli tam także siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle
- Zagraliśmy dobre spotkanie, ale trafiliśmy na świetnie usposobiony zespół rywali i nie byliśmy w stanie zwyciężyć - mówił po spotkaniu Paweł Zagumny, kapitan Zaksy.

W sześciu do tej pory rozegranych pojedynkach podopieczni Daniela Castellaniego przegrali zaledwie cztery sety. W dodatku pokonali swoich największych rywali na drodze do tytułu mistrzowskiego - Skrę Bełchatów, Asseco Resovię i Jastrzębski Węgiel.

Wczoraj w hali Łuczniczki przegrali 2:3 i wywalczyli tylko punkt, co w tych okolicznościach było jednak szczęśliwym zakończeniem. - Przegrywaliśmy już 0:2 i jestem zadowolony, że moi zawodnicy zdołali się podnieść i doprowadzić do tie-breaka. Cieszę się, że pokazali charakter - tłumaczył Castellani.

Po dwóch pierwszych odsłonach meczu, który w hali na żywo obejrzało 5 tys. kibiców, wydawało się, że niepokonana dotąd ZAKSA zostanie odprawiona po trzech setach. Bydgoszczanie bardzo dokładnie przygotowywali się na pojedynek z liderem tabeli PlusLigi. - Długo ćwiczyliśmy zagrywkę. Wiedzieliśmy, że tym elementem możemy sporo ugrać - opowiadał trener Piotr Makowski.

Odrzuceni od siatki goście nie stanowili dużego zagrożenia dla bydgoszczan. A ci skrupulatnie wykorzystywali swoje atuty. Można było czasem odnieść wrażenie, że to zespół Delecty przewodzi tabeli. Gospodarze grali bez respektu dla faworyzowanego rywala. W sukces uwierzyli jednak zbyt szybko, bo potem mecz się wyrównał. - Od trzeciego seta ZAKSA zaczęła grać lepiej i pojawiły się problemy - ocenia środkowy Delecty Andrzej Wrona.

W tie-breaku wróciła jednak silna zagrywka. Zanim goście się otrząsnęli, przewaga bydgoszczan była już wystarczająca do tego, by kontrolować mecz. Doskonale rozgrywał Michał Masny, a załamanych kędzierzynian swoim serwisem dobił Stephane Antiga.

- Zwycięstwo nad takim zespołem jak ZAKSA musi nas podbudować - cieszył się Wojciech Jurkiewicz.

Przegrana drużyny z Kędzierzyna-Koźla sprawiła, że w PlusLidze nie ma już niepokonanej drużyny. Podopieczni Daniela Castellaniego utrzymali fotel lidera. Dwa punkty dały Delekcie czwarte miejsce.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały