Sport.pl

Siatkarki z Dąbrowy podbijają Europę: czas na Miluzę

Siatkarki z Dąbrowy Górniczej w europejskich rozgrywkach radzą sobie znacznie lepiej, niż w polskiej lidze. Są już blisko półfinału Pucharu CEV.
Klub z Dąbrowy, który zaledwie cztery lata temu awansował do ekstraklasy, już odnosi sukcesy na arenie międzynarodowej. Puchar CEV rozgrywany jest w cieniu Ligi Mistrzyń, jednak także ma swój prestiż. W ostatnich latach triumfują w nim siatkarskie potęgi - m.in. Scavolini Pesaro czy Asystel Novara.

Siatkarki Tauron MKS w polskiej ekstraklasie radzą sobie przeciętnie, jednak w rozgrywkach CEV są rewelacją. Wczoraj pewnie ograły wicemistrzynie Hiszpanii. Zagłębianki, podobnie jak w pierwszym wyjazdowym meczu, przegrały tylko jednego seta. Właściwie wszystko wskazywało na to, że rywalki z Dąbrowy wyjadą z zerowym dorobkiem wygranych setów, jednak w drugiej części (MKS prowadził już 20:17) drużyna śródziemnomorskiej wyspy Minorka zabrała się do odrabiania strat i po serii wymian piłek setowych z obu stron, w końcu okazała się lepsza. - Męczyłyśmy się, bo one dobrze przyjmowały serwisy, a nam chyba brakowało czasami koncentracji - tłumaczyła się z przestojów w grze środkowa MKS-u Małgorzata Lis.

O drużynie prowadzonej przez Jose Marię Rodrigueza trudno mówić inaczej, niż międzynarodowa - w pierwszej szóstce na parkiecie zameldowały się zawodniczki z aż czterech krajów. W setach trzecim i czwartym "Międzynarodówka" z Minorki nie miała już za wiele do powiedzenia. W polskiej drużynie najlepsze wrażenie robiły Izabela Żebrowska i Chorwatka Matea Ikić. Ataki tej pierwszej wbijały piłkę w parkiet, zaś Ikić

panowała pod siatką, kilka razy rozdając rywalkom efektowne "czapy". Żebrowska potężnym zbiciem zakończyła mecz.

- Mecz był wyrównany przez dwa sety, potem na parkiecie istniała już tylko jedna drużyna - rozkładał ręce trener Rodriguez. - To był dla nas o wiele trudniejszy mecz niż w Hiszpanii. Rywalki postawiły tym razem twarde warunki - komplementował przeciwnika trener MKS-u Waldemar Kawka.

Co ciekawe, największy sukces MKS-u na międzynarodowej arenie wypadł w 116 rocznicę ... wynalezienia siatkówki. Na swojej stronie internetowej Federacja CEV przypomniała, że 9 lutego 1895 roku Amerykanin William G. Morgan stworzył grę mintonette, którą później nazwano volleyballem.

Teraz przed dąbrowiankami tzw. Challenge Round. Nasza drużyna rzuca wyzwanie francuskiej ASPTT Miluza, która zajęła trzecie miejsce w grupie Ligi Mistrzyń i w ten sposób trafiła do Pucharu CEV. Francuzki z Miluzy to zespół w Dąbrowie doskonale znany. Przed rokiem obie drużyny rywalizowały w LM i wtedy dwukrotnie triumfowały Polki. Gdyby MKS wyeliminował Miluzę, zakwalifikuje się do półfinału rozgrywek. - Mam nadzieję, że nie powiedzieliśmy w tych rozgrywkach ostatniego słowa i jeszcze coś osiągniemy - zapowiada trener Kawka. - Jest dużą szansa na awans do półfinału. Będziemy chcieli ją wykorzystać - dodała kapitan zespołu Joanna Szczurek. Pierwszy mecz za dwa tygodnie we Francji.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Valeriano Alles Menorca 3:1 (25:23, 29:31, 25:16, 25:16)

MKS: Muhlsteinova, Szczurek, Ikić, Plchotova, Żebrowska, Lis, Strasz (libero)

Valeriano: Duarte, Correa, Pryczepa, Sanchez, Atherstone, Melean, Lopez (libero)