BKS w Lidze Mistrzyń: Wygrana z Dinamo w mękach

BKS Aluprof dopiero po tie-breaku pokonał debiutantki z Rumunii w Lidze Mistrzyń.
Nie tak wyobrażano sobie pierwszy mecz we własnej hali siatkarek BKS Aluprof w Lidze Mistrzyń. Gospodynie były zdecydowanymi faworytkami w pojedynku z debiutującą w prestiżowych rozgrywkach ekipą z Bukaresztu. Tymczasem po półtorej godzinie gry ku zaskoczeniu widzów Polki przegrywały w setach 1:2. Bielszczanki popełniały błąd za błędem, koszmarny w ich wykonaniu był zwłaszcza finisz trzeciej części. Ostatecznie BKS wygrał po tie-breaku, ale stracił jeden punkt, który może mieć duże znaczenie w końcowej tabeli przesądzającej o awansie z grupy.

- Liczyłem na krótki, przyjemny mecz. Tymczasem oddaliśmy dwa frajerskie sety, przez to straciliśmy praktycznie punkt wywalczony w Pesaro - komentował Wiktor Krebok, były szkoleniowiec BKS i reprezentacji Polski.

Wtorkową wygraną BKS przerwał niechlubną serię porażek w Lidze Mistrzyń (sześć z rzędu w ubiegłorocznej edycji). Za tydzień pod Klimczokiem pojedynek z faworytem grupy z Baku.

BKS Aluprof Bielsko-Biała - Dynamo Bukareszt 3:2 (24:26, 25:19, 34:36, 25: 16, 15:7)

BKS: Skorupa, Ciaszkiewicz, Bamber, Frąckowiak, Okuniewska, Wojtowicz, Sawicka (libero) oraz Waligóra, Kaczmar, Matusiak, Studzienna.

Widzów: około 1200.