Fart gości AZS Olsztyn. Role ustalone

Siatkówka. - Na razie w PlusLidze nie ma żadnego takiego meczu, w którym moglibyśmy powiedzieć o sobie, że to my jesteśmy faworytem. I teraz - może nie tak zdecydowanie, jak ostatnio Jastrzębie - jest nim Olsztyn - mówi Dariusz Daszkiewicz, trener ósmego Fartu Kielce, przed środową konfrontacją z dziewiątym Indykpolem AZS-em Olsztyn.
Rywalem, który po trzech kolejkach ma na koncie dwa punkty, "oczko" mniej od kielczan (za 3:2 u siebie z AZS-em Częstochowa). I dał się pokonać w ostatnim wyjazdowym spotkaniu - po zaciętym meczu (25:20, 31:29, 30:28), ale w trzech setach - Delekcie Bydgoszcz. Temu samemu zespołowi, który jest "historyczną" ofiarą beniaminka. - Mamy po porażce z Delectą duży niedosyt. I jedziemy do Kielc, żeby wygrać. Ostatnio zabrakło nam niewiele, dlatego trzeba poprawić troszkę każdy z elementów gry, no i mieć nieco więcej szczęścia w końcówkach - mówi atakujący Wojciech Winnik, który w ostatniej grze zastąpił już w pierwszym secie słabiej spisującego się na początku sezonu Marcela Gromadowskiego. Ten ostatni to jeden z aż ośmiu nowych graczy w ekipie z Olsztyna. Podobnie jak w Farcie czterech (obok Gromadowskiego rozgrywający z Estonii Kert Toobal, francuski przyjmujący Samuel Tuia, libero Marcin Mierzejewski i środkowy z Serbii Vladimir Cedić) gra w podstawowym składzie. Motorami napędowymi akcji olsztynian byli ostatnio środkowi: Cedić i Dawid Gunia (odpowiednio 15 i 12 punktów z Delectą). - Musimy na to zareagować i postarać się ich zneutralizować - zapowiada Daszkiewicz.

Po gładkiej porażce w Jastrzębiu (0:3) u kielczan także bojowe nastawienie. - Naszą półką nie jest Bełchatów ani Jastrzębie, Kędzierzyn czy Rzeszów. Musimy dać z siebie wszystko w każdym meczu, a tym bardziej z zespołami jak Olsztyn, Wieluń czy Bydgoszcz. Dlatego dla nas każde zdobyte "oczko" jest cenne. Tak jak cieszyliśmy się przed własną publicznością z wygranej nad Bydgoszczą, tak teraz zrobimy wszystko, by powtórzyć to z AZS-em - mówi Maciej Dobrowolski, kapitan kielczan.

Początek starcia w Hali Legionów o godz. 18.