Sport.pl

MŚ siatkarek. Małgorzata Glinka: Tylko trochę boli

PRZEGLĄD PRASY. W piątek, meczem z Japonią Polki zainaugurują mistrzostwa świata. W wywiadzie dla Super Ekspressu Małgorzata Glinka opowiedziałał o aspiracjach, szansach medalowych, a także bólu kręgosłupa, który towarzyszy jej przez całą karierę. - Spokojnie, tylko trochę boli - uspokoiła siatkarka.
- Mówię o kłopotach, do których się przez lata gry przyzwyczaiłam. Mam problemy z kręgosłupem. które utrwaliły się przez całą moją karierę. Wynikają one z mojej techniki naskoku, z prawą nogą z przodu, co rotuje miednicę i obciąża kręgi - opisała przyczynę bólu Małgorzata Glinka.

- Przyzwyczaiłam się do bólu, zaprzyjaźniłam się z nim. Nie pamiętam, żebym bez bólu pleców wstała z łóżka. W moim wieku nie da się już nic z tym zrobić - szybko skwitowała śmiechem 32-latka.

Wielu kibiców z powrotem siatkarki do gry reprezentacyjnej, po dwuletniej przerwie wiąże ogromne nadzieje. - Nie muszę niczego udowadniać. Jestem zadowolona z tego co osiągnęłam w siatkówce. Traktuję występ w Japonii jako przygodę i niespodziankę, jaka mnie spotkała pod koniec kariery. Wierzę, że mogę się przydać i niczego nie boję się przed startem na mundialu. - powiedziała Glinka.

Na pytanie, czy nastawia się na grę w pierwszej szóstce reprezentantka Polski odpowiedziała: - To czy będę w szóstce, wcale nie jest takie oczywiste, chociaż bardzo chcę grać w podstawowym składzie. W Japonii można rozegrać nawet aż 11 spotkań. Przy takich obciążeniach trzeba umieć gospodarować siłami.

Polki zagrają w grupie A. Zmierzą się z Japonią, Serbią, Peru, Algierią i Kostaryką.

Sparing z Kanadą dla Polek


Więcej o: