MŚ 2010. Francuski siatkarz poszedł w ślady Nicolasa Anelki

Franuz Ervin Ngapeth naruszył zasady dyscypliny po meczu mistrzostw świata z Japonią i został wyłączony z zespołu reprezentacji - poinformowała tamtejsza federacja siatkarska. Taki sam los na mistrzostwach świata w piłce nożnej spotkał innego sportowca tego kraju - Nicolasa Anelkę.
"Kłotnia w szatni, naruszenie zasad dyscypliny i zachowanie niezgodne sportowca spowodowały, że Earvin Ngapeth został wyłączony z kadry" - napisała w oświadczeniu federacja.

Francuzi dotarli we Włoszech do trzeciej rundy turnieju. Przegrali jednak spotkania z USA oraz gospodarzami i do półfinału nie awansowali. W drugim pojedynku radzili sobie już bez Ngapetha. O decyzji trenera Phillippe'a Blaina zawodnik został poinformowany w środę po obiedzie, kilka godzin przed meczem.

- Chciałem chronić drużynę, ale popełniłem błąd, bo zamiast tego osłabiłem jej siłę - przyznał później trener w rozmowie z francuskimi mediami i jak stwierdził taką decyzję powinien podjąć dużo wcześniej. - Mogłem zrobić to kilka dni szybciej. Skorzystaliby na tym wszyscy. Zespół jest społeczną jednostką, która ma swoje zasady i trzeba je szanować, inaczej musisz liczyć się z karą - powiedział.

Kilka miesięcy temu na piłkarskim mundialu w RPA miało miejsce podobne zdarzenie. Napastnik "Trójkolorowych" Nicolas Anelka obraził szkoleniowca Raymonda Domenecha i automatycznie został wykluczony z reprezentacji. Kilkanaście godzin później był już w swoim domy Londynie gdzie ostatni mecz swoich kolegów z RPA obejrzał przed telewizorem.

przeczytaj co działo się w meczu Francji z Włochami ?