Siatkarskie MŚ. Przegrywamy w sparingach. "Nie ma się czym martwić"

PRZEGLĄD PRASY. Przed mistrzostwami świata w 2006 roku, kiedy Polacy zdobywali srebrny medal, kadra Raula Lozano legitymowała się 11 kolejnymi wygranymi meczami. Teraz jest znacznie gorzej. Z 11 ostatnich spotkań wygraliśmy tylko trzy. - Nie ma się czym martwić. Przecież nie przegraliśmy z byle kim - uspokaja Michał Winiarski w czwartkowym Przeglądzie Sportowym. W sobotę i niedzielę kadrowicze mogą polepszyć bilans i humory. W Spale zjawią się Kubańczycy.
Przed mistrzostwami świata w Japonii, atmosfera w kadrze była wspaniała. Cementowała ją głownie znakomita passa 11 wygrany z rzędu spotkań. Tym razem Polacy wybrali jednak dużo trudniejszych sparingpartnerów niż cztery lata temu, dlatego też na 11 meczów wygraliśmy tylko 3.

- Woleliśmy spróbować sił z najlepszymi, którzy obnażą nasze braki - mówi selekcjoner reprezentacji Daniel Castellani.

- Absolutnie nie ma się czym martwić. Przecież nie przegraliśmy z byle kim - wtóruje mu Michał Winiarski.

Bilans Polaków to cztery porażki z Brazylią, dwie z Kubą, oraz po jednej z Włochami i Bułgarią. Pojedynki z mistrzami świata mogą jednak napawać optymizmem, przynajmniej według Krzysztofa Ignaczaka.

- Poszczególne sety przegrywaliśmy po wyrównanej walce. Ta wielka Brazylia nie jest dla tak wielka. Jest dla nas osiągalna - przyznaje polski libero.

Następnymi przeciwnikami Polaków, w nieoficjalnym meczach towarzyskich będą Kubańczycy, którzy zawitają do Spały w sobotę i zostaną do niedzieli. Castellani po raz kolejny deklaruje, że zwycięstwa się nie liczą. Selekcjoner jest jednak pewien, że ciężka praca przyniesie efekt i na mistrzostwach świata Polacy będą przygotowani w 100 procentach.

- Do Włoch pojedziemy by zagrać w siatkówkę, bawić się tą grą i zwyciężać - powiedział na koniec Castellani.

MŚ siatkarzy. kontuzja Millara  ?