Siatkówka. Polska postraszyła mistrzów

W piątek i sobotę było 0:3, w niedzielę polscy siatkarze przegrali z Brazylią 2:3. To ostatnie oficjalne sparingi przed rozpoczynającymi się za trzy tygodnie mistrzostwami świata.
Niedzielny mecz był bardzo zacięty, o wyniku zadecydował tie-break. Polacy prowadzili w nim już 4:1, ale później mieli kłopoty w ataku i Brazylijczycy uzyskali przewagę.

Trener Daniel Castellani wciąż nie zdecydował się, kogo zabierze na MŚ do Włoch. W Kurytybie zapowiadał, że wypróbuje Michała Bąkiewicza w roli libero, ale tego nie zrobił. W niedzielę skrzydłowy PGE Skry Bełchatów wyszedł na boisko w podstawowej szóstce, spisał się świetnie i prawdopodobnie zapewnił sobie miejsce w 14-osobowej kadrze. Wątpliwy jest natomiast występ we Włoszech Daniela Plińskiego, którego wciąż boli bark. - Lekarze mówią, że to przeciążenia - opowiadał przed wylotem do Brazylii. Liczył, że pomoże zastrzyk z czynnikiem wzrostu. Na razie nie przyniósł on efektu. Wszystko wskazuje więc na to, że miejsce Plińskiego zajmie w 14-osobowej kadrze Patryk Czarnowski.

Siatkarze wracają do Polski we wtorek, rozegrają jeszcze dwa lub trzy spotkania z Kubą. Będą to jednak gry nieoficjalne, bowiem za późno zostały zgłoszone do FIVB.

Brazylia - Polska 3:0 (20, 21, 19) i 3:2 (-19, 19, 27, -20, 13). Brazylia w niedzielę: Marlon, Giba, Rodrigao, Vissotto, Dante, Lucas, Alan (libero) oraz Bruno, Theo. Polska: Zagumny, Bąkiewicz, Nowakowski, Wlazły, Kurek, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Bartman, Gruszka, Ruciak.

Czytaj więcej o kontuzji Plińskiego ?