Siatkówka. Ignaczak chciałby zostać prezydentem

Przed wylotem do Brazylii przed kamerą Reprezentacja.net zasiadł Krzysztof Ignaczak, by zanim stoczy pojedynek z mistrzami świata, zmierzyć się z niemniej trudnym przeciwnikiem - zadającymi pytania, naszymi czytelnikami. Jakie są efekty tego starcia? "Igła" zadeklarował, że chciałby zostać prezydentem kraju.
Jak oceniasz tegoroczne transfery w PlusLidze?

- Liga na pewno nam się wzmacnia, jest coraz bardziej atrakcyjna. Co roku przybywają jakieś nowe gwiazdy. W tym sezonie również Resovia sięgnęła po znaczące postaci. Również Kędzierzyn bardzo się wzmocnił. Wracają Paweł Zagumny i Sebastian Świderski. Jest więc kilka zespołów, które będą rywalizować o tytuł mistrza Polski. Faworytem mimo wszystko nadal pozostaje Skra Bełchatów. Inne zespoły na papierze są wzmocnione, ale tak naprawdę coś więcej będziemy mogli powiedzieć po wynikach pierwszych spotkań ligowych.

Jakie są Twoim zdaniem plusy i minusy gry na pozycji libero?

- Plusy są takie, że nie musisz skakać, minusy, że nie możesz atakować.

Gdybyś przez jeden dzień mógł wcielić się w kogoś innego kto by to był?

- Chyba spróbowałbym być prezydentem. Może zmieniłbym coś na lepsze.

Jakie masz sposoby irytowania rywali?

- Tego nie będę zdradzał, bo rywale, by wszystko wiedzieli. Na pewno w jakiś sposób chcę ich wyprowadzić z równowagi. To, co mówię przez siatkę pozostawię dla siebie.

Wideo-wywiad z Ignaczakiem - znajdziesz na Reprezentacja.net ?