MŚ w siatkówce. Polska bez Kurka, ale z medalem. Zawsze kogoś brakowało

1 : 3
Informacje
MŚ siatkarzy 2014 - Finał
Niedziela 21.09.2014 godzina 20:15
Wyniki szczegółowe
Wynik
Brazylia
1
Polska
3
Składy i szczegóły
Brazylia
Bruno, Wallace, Sidao, Murilo, Lucarelli, Lucas, Mario (libero), Felipe (libero) oraz Vissotto, Raphael, Fonteles, Eder
Polska
Nowakowski, Winiarski, Kłos, Wlazły, Drzyzga, Mika, Zatorski (libero) oraz Zagumny, Konarski, Kubiak
Polscy siatkarze, zdobywając w niedzielę mistrzostwo świata, wpisali się na stałe do historii. Dołożyli kolejny rozdział do księgi sukcesów, którą piszą od ośmiu lat. A w tym czasie każdy z medali wywalczony był w mniej lub bardziej okaleczonym składzie, bez wydawałoby się kluczowych zawodników. Tak samo jak teraz.
Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]


Gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział, że Polacy osiągną taki sukces bez Bartosza Kurka, zapewne wszyscy wysłaliby go na przymusowe leczenie. Zresztą w momencie gdy Stephane Antiga poinformował o tym, że lider naszej kadry w ostatnich sezonach nie będzie grał na mistrzostwach, klęska była wpisana we wszelakie komentarze. A tu na odwrót, zamiast klęski jest triumf, ogromny.

Ale nie jedyny w tak okrojonym składzie. Zaczęło się od srebrnego medalu mistrzostw świata w 2006 roku w Japonii. Polacy zagrali turniej życia, ale chwilę wcześniej w kadrze zawrzało. Argentyńczyk Raul Lozano jeszcze w 2005 roku wyrzucił z zespołu trzech siatkarzy. Dla Andrzeja Stelmacha był to koniec reprezentacyjnej kariery. Do Japonii nie poleciał też Krzysztof Ignaczak. Był w reprezentacji, ale przegrał rywalizację z Piotrem Gackiem (wtedy można było zabrać tylko 12 zawodników). Kadra bez Ignaczaka to było coś nowego.

Problemy kadrowe Polacy mieli też trzy lata później. W kadrze na mistrzostwa Europy w 2009 roku, z różnych powodów, zabrakło Mariusza Wlazłego, Sebastiana Świderskiego i Michała Winiarskiego. Wtedy świetny turniej rozegrali młody Bartosz Kurek i niezwykle doświadczony Piotr Gruszka. Polacy pod wodzą Daniela Castellaniego wywalczyli złoty medal.

Trzy krążki w 2011 roku także przyszły w mocno okrojonym składzie. W Lidze Światowej (brązowy medal) i w mistrzostwach Europy (także brąz) zabrakło całej plejady doświadczonych graczy. Trener Andrea Anastasi nie mógł skorzystać z usług Michała Winiarskiego, Sebastiana Świderskiego, Mariusza Wlazłego i Pawła Zagumnego. Zabrakło też miejsca dla Daniela Plińskiego. Kadra była nie tylko odmłodzona, ale także przebudowana. Na atak przesunięty został bowiem Zbigniew Bartman. I znowu to wypaliło, tak samo jak w późniejszym Pucharze Świata, gdzie Polacy wywalczyli srebrny medal i kwalifikację olimpijską.

Wrócili co prawda wtedy Zagumny i Winiarski, ale nadal nie było Wlazłego i Świderskiego, a na domiar złego wypadł też Piotr Gruszka.

Teraz, przed polskimi mistrzostwami świata sytuacja wydawała się o wiele lepsza. Do kadry wrócili przecież Wlazły i Zagumny, kontuzje też jakoś nas omijały. A tu na dwa tygodnie przed turniejem z kadry wyleciał Bartosz Kurek, lider tego zespołu w ostatnich latach. Wyleciał, bo nie dogadywał się ze Stephane'em Antigą. Sukces bez niego? To wydawało się niemożliwe.

A jednak Antiga zbudował skład, który znakomicie się uzupełniał. Kurka zastąpił z powodzeniem Mateusz Mika, a Polacy znów zakończyli imprezę z medalem. Może więc przed każdym kolejnym turniejem musi coś się u nas wydarzyć złego? Bo jak jest dobrze, o sukcesy jest trudniej.

Teraz do zastąpienia będzie kolejna trójka siatkarzy. Z kadrą po mistrzostwach żegnają się bowiem Mariusz Wlazły, Paweł Zagumny i Krzysztof Ignaczak. Ale nie ma wątpliwości, że znajdą się następcy. Przez osiem lat zawsze się znajdowali.



>>> Biografia wielkiej postaci polskiej siatkówki Huberta Wagnera. Przeczytaj książkę <<<