M¦ siatkarzy 2014. Brazylia już w finale mistrzostw ¶wiata. Czeka na Polskę lub Niemcy

2 : 3
Informacje
M¦ siatkarzy 2014 - Półfinały
Sobota 20.09.2014 godzina 16:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
Francja
18
25
23
25
12
2
Brazylia
25
23
25
22
15
3
Składy i szczegóły
Francja
Rouzier, Toniutti, Tillie, N'Gapeth, Le Roux, Le Goff, Grebennikov (libero) oraz Jaumel, Sidibe, Marechal
Brazylia
Bruno, Wallace, Sidao, Mirulo, Lucarelli, Lucas, Mario (libero) oraz Filipe (libero), Vissotto, Raphael, Fonteles
Po raz czwarty z rzędu Brazylia awansowała do finału siatkarskich mistrzostw ¶wiata. Dawno jednak nie przyszło jej to z takim trudem, jak w spotkaniu z Francj±. Wielki finał w niedzielę w Katowicach o 20.25. Relacja na żywo na Sport.pl.
W pierwszym półfinale zmierzyły się drużyny, których wielkim atutem jest obrona. W pierwszym secie to się potwierdziło, ale to jedyne, w czym Francuzi dorównywali faworytom. W pozostałych elementach Brazylia miała ogromn± przewagę. Co prawda w statystykach po jej stronie było zero asów, a u rywali dwa, lecz Francja zdobyła punkty, gdy wynik był już rozstrzygnięty. Wcze¶niej precyzyjne i mocne serwy pozwoliły obrońcom tytułu tak ustawiać blok, że rywale nie byli w stanie się przez niego przebić. Większo¶ć wygranych przez francuskich siatkarzy akcji była wymęczona, a ich najskuteczniejszy zawodnik Antonin Rouzier jeszcze przed pierwsz± przerw± techniczn± został trzykrotnie zablokowany.

Ogl±daj±c brazylijskie popisy trudno było wyobrazić sobie, że jest jaka¶ drużyna zdolna im się przeciwstawić. Lucas, Lucarelli czy Wallace grali bezbłędnie, a Bruno Rezende popisywał się niesamowitymi przerzutami, po których piłka nie do¶ć, że leciała niczym ekspres, to jeszcze była dokładna.

Zanosiło się na błyskawiczny mecz, bo różnica między zespołami była ogromna. Brazylijczycy grali na ogromnym luzie, a wtedy wychodzi wszystko. Jedyn± odpowiedzi± jest wtedy własna dobra gra. Francuzi pokazali, że s± w stanie to zrobić. Poderwał ich Earvin Ngapeth, równie skuteczny w zagrywce, jak i w ataku. Wsparł go syn trenera Kevin Tillie i ¶rodkowi, co mimo słabej gry atakuj±cych pozwoliło prowadzić od pierwszej do ostatniej akcji, a w konsekwencji wyrównać wynik meczu.

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Najpierw lepsza była Francja, lecz Brazylia - jak przystało na mistrza - wł±czyła doładowanie w najważniejszym momencie. Znów Bruno wykorzystał swoje zgranie z Lucasem, do którego kierował piłki w najważniejszych momentach. W pamiętnym tie-breaku spotkania z Polsk± wykorzystali to Karol Kłos i Mateusz Mika, zdobywaj±c punkty blokiem. Francuzi rzadko decydowali się skoczyć tzw. opcj±, czyli zaryzykować w ciemno. Brazylijski ¶rodkowy zdobył więc najważniejsze punkty, a jego drużynie pomógł Mory Sidibe, myl±c się w ataku.

Francja grała ¶wietnie, ale miała dziuraw± drużynę. W Brazylii też był zawodnik, który po trzech setach miał dwa punkty, nawet nie strasz±c w ataku. Murilo Endres - bo to o niego chodzi - jest jednak najważniejszym przyjmuj±cym w swojej drużynie, ważniejszym niż libero. Dlatego nawet gdy jest w pierwszej linii, przeciwnicy staraj± się go omijać. Je¶li za¶ chodzi o francuskie dziury, to przez cały czas ogromna straszyła, a wła¶ciwie nie straszyła na prawej stronie. Sidibe, który tyle krwi napsuł Polakom, był dodatkiem do zespołu, ostatni± zamiast pierwsz± opcj± w ataku.

Słaba gra atakuj±cych tylko potwierdziła, że Francja to bardzo silna i odporna psychicznie drużyna. W czwartym secie zepchnęła faworytów do defensywy. Jej zawodnicy tradycyjnie dobrze bronili, a gdy dołożyli do tego skuteczno¶ć Ngapetha i trudn± zagrywkę, Brazylia znalazła się w tarapatach. Nawet Murilo nie był w stanie poradzić sobie z bombami Ngapetha.

Finalistę musiał więc wyłonić tie-break. Benjamin Toniutti upro¶cił w nim grę do minimum. Je¶li tylko mógł, wykorzystywał swojego lidera, z rzadka pozwalaj±c zaatakować ¶rodkowym czy pozostałym skrzydłowym. Trener Bernardo Rezende był bliski furii, ponieważ Ngapeth nie zawodził. Uderzał piłkę z całej siły, celuj±c w dłonie blokuj±cych. Zabrakło mu jednak wsparcia. Przy 10:8 dla Brazylii Sidibe nie poradził sobie z dwoma kolejnymi zbiciami, choć miał naprzeciw siebie pojedynczy blok. Za chwilę podobn± szansę zmarnował Nicolas Marechal i przewaga obrońców tytułu urosła do pięciu punktów i już nie wypu¶ciła szansy.

Mecz Polski z Niemcami zacznie się o godz. 20.15. Relacja Z Czuba i na żywo na Sport.pl.