MŚ siatkarzy. Owsiak do prezesa TVP: "Dlaczego okradł nas pan z emocji?"

"Mam do Pana jedno ważne pytanie. Dlaczego okradł Pan nas, Polaków, z ogromnych emocji jakie niosą ze sobą mistrzostwa świata w siatkówce?" - pisze w liście otwartym do prezesa TVP Juliusza Brauna Jerzy Owsiak, prezes Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Kolejny mecz mistrzostw, w którym Polacy zagrają z Włochami w czwartek o godz. 20.15. Relacja na żywo w Sport.pl
Mistrzostwa świata w siatkówce odbywają się w Polsce od 30 sierpnia. Zakończą się 21 września finałem w Katowicach. Polacy jednak w ogólnopolskiej telewizji zobaczyli jedynie mecz otwarcia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Kolejne spotkania zostały zakodowane przez Polsat, właściciela praw do mistrzostw.

Szefowie Polsatu tłumaczyli tę decyzję mniejszymi wpływami z reklam niż się spodziewali, a także brakiem wsparcia ze strony państwa. Efekt jest taki, że darmowy dostęp do czterech dedykowanych kanałów dostali tylko abonenci Cyfrowego Polsatu. Pozostali, jeśli chcą oglądać mistrzostwa, muszą zapłacić nawet do 100 zł.

Propozycję odkupienia praw otrzymała w ostatnich tygodniach przed mistrzostwa telewizja publiczna, ale oferty nie przyjęła. Teraz jeśli już informuje o turnieju, to bardzo szczątkowo.

"W tym widowisku, w odróżnieniu od innych wielkich międzynarodowych zmagań sportowych, Polacy odgrywają bardzo ważną rolę. (...) Panie Prezesie! Przegrany mecz ze Stanami Zjednoczonymi pokazał klasę, szczytowe sportowe emocje, fantastyczne zachowanie kibiców, którzy szczelnie zapełniają wielkie hale sportowe. A Pan sobie to odpuścił! Mało tego, ukarał Pan nas, kibiców, serwując wiadomości o Mistrzostwach Świata w Siatkówce w szczątkowej, żenującej wersji w telewizyjnych newsach sportowych" - pisze Owsiak do prezesa TVP.

Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy żałuje, że mistrzostw na żywo nie mogą oglądać miliony Polaków, ale jeszcze bardziej, że informacje o nich są niemal pomijane w telewizji publicznej, albo poświęca się im bardzo mało miejsca. "Mam wrażenie, że Pańska Telewizja robi wszystko, abyśmy my, Polacy, skutecznie nie byli świadkami tych wspaniałych zmagań sportowych" - wylicza Owsiak i pisze dalej: - "Czy dlatego, że inna stacja komercyjna kupiła prawa, Pan ukarał nas, abonentów? Powinnością telewizji publicznej jest komentarz, sprawozdanie, transmisja z każdego ważnego wydarzenia, zwłaszcza jeśli jest to wydarzenie o randze międzynarodowej. Jeżeli Pan te prawa przegapił, to niech Pan przynajmniej otworzy studio komentatorskie Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej, tak jak to telewizja czyni przy każdym innym tej rangi wydarzeniu. Jeżeli nie może nam Pan pokazać obrazka, niech Pan o tym opowie".

O ustosunkowanie się do zarzutów poprosiliśmy Jacka Rakowieckiego, rzecznika prasowego Telewizji Polskiej. - Z przykrością stwierdzam, że ten list opiera się na nieporozumieniu, które już kilka razy wyjaśnialiśmy. Robiliśmy wszystko, żeby mieć te mistrzostwa, a przynajmniej mecze Polaków. To jest niesprawiedliwe w tych zarzutach - mówi Rakowiecki. Odnośnie marginalizowania turnieju w newsach sportowych dodaje: - Musiałbym to sprawdzić, czy faktycznie tak jest, żeby to komentować, bo wcześniej pan Owsiak powołuje się na dane, że mecz otwarcia oglądało 10 mln osób, a fakty są inne. Cenimy Jurka Owsiaka za to co robi, ale trzeba najpierw poznać stan faktyczny, jak było, a dopiero później wypowiadać się w listach otwartych.

List otwarty Jerzego Owsiaka czytaj na stronie fundacji.