Sport.pl

MŚ siatkarzy 2014. Wlazły: jeszcze nie serwuję jak Grozer

- Co ja mam powiedzieć? - pyta Mariusz Wlazły, gdy chwalimy go za świetne serwisy w wygranym 3:0 meczu z Argentyną. - Jeszcze nie serwuję tak mocno jak Georg Grozer - dodaje skromnie. Dlaczego jednemu z liderów naszej kadry gorzej idzie w ataku? - Mam tak rozwalone stawy, że lepiej, abym zawsze miał to na nodze - mówi o przeszkadzającym mu stabilizatorze na lewej kostce. W drugiej fazie grupowej Polacy zagrają z USA (środa, 10 września), Włochami (czwartek, 11 września), Iranem (sobota, 13 września) i Francją (niedziela, 14 września). Wszystkie mecze o 20.15, relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl
Łukasz Jachimiak: Jesteś zadowolony ze swojej gry przeciw Argentynie?

Mariusz Wlazły: Cieszę się, że kolejnym zwycięstwem za trzy punkty zakończyliśmy pierwszą fazę mistrzostw. Nie było łatwo wygrać bez straty seta, momentami Argentyna sprawiała nam spore problemy, ale w końcu w każdej partii dawaliśmy radę przełamywać rywali. Cieszę się, że coś od siebie dałem, że się do tego przyczyniłem.

W ataku skończyłeś punktem 10 z 21 piłek. Pewnie nie jesteś zadowolony z takiej skuteczności?

- Mogło być lepiej, ale bardzo ciężko walczyło się z Argentyńczykami na siatce.

Łatwiej było rozstrzelać ich zagrywką? Zanotowałeś cztery asy, po twoich serwisach piłka często przekraczała prędkość 120 km/h i wyłamywała ręce przeciwnikom.

- Co ja mam powiedzieć?

Powiedz, czy w tym elemencie gry osiągnąłeś już najwyższą formę?

- Sam nie wiem. Generalnie na zagrywce podejmuje się największe ryzyko i różnie bywa. Cieszę się, że tym razem to ryzyko się opłaciło, że albo bezpośrednio przynosiło punkty, albo dawało nam możliwość wyprowadzania kontrataków.

Po jednej z twoich zagrywek piłka spadła na argentyńskiej stronie z prędkością 124 km/h, ale to pewnie nie był twój rekord?

- Na treningu zaserwowałem kiedyś 128 km/h. Może kiedyś taka zagrywka wyjdzie mi też w meczu. Chyba właśnie 128 km/h w PlusLidze zaserwował swego czasu Georg Grozer [grał w Resovii]. Jeszcze tak mocno jak on w meczach nie zagrywam.

Po wygraniu kompletu swoich pięciu meczów w grupie A zagracie teraz w grupie E z Włochami, USA, Iranem i Francją, a nad każdym z tych rywali macie przewagę punktową. Widzicie otwartą drogę do czołowej "szóstki" mistrzostw?

- Na pewno nie. Będziemy się koncentrować na każdym z tych przeciwników, nie będziemy liczyć punktów. I na razie nie chcę jeszcze o tych meczach rozmawiać, bo za mało wiem o rywalach. Nie analizowaliśmy ich.

Raul Lozano najwyraźniej analizował, skoro przekonuje nas, że obok Brazylii i Rosji jesteście głównym kandydatem do podium.

- Raul zawsze był optymistą (śmiech). Na pewno cieszą nas dobre opinie. Ale pamiętajmy, że w czterech najbliższych meczach zagramy z takimi zespołami, które z każdym mogą wygrać, czyli z nami też.

Na koniec wróćmy do twojej skuteczności w ataku, bo to chyba jedyna rzecz, która trochę niepokoi po pierwszej fazie mistrzostw. Co ci przeszkadza? Stabilizator na lewej kostce? Ona boli czy to tylko profilaktyka po kontuzji z Memoriału Wagnera?

- Jedno i drugie, czyli boli i profilaktyka. Mam tak rozwalone stawy, że lepiej, abym zawsze to miał na nodze. Noga musi być stabilna, ja muszę się czuć bezpiecznie. Niby nie muszę w tym grać, ale lekarze powiedzieli, że lepiej by było, więc stosuję się do zaleceń.







Czy w drugiej fazie grupowej Polscy pozostaną niepokonani?
Więcej o:
Komentarze (8)
MŚ siatkarzy 2014. Wlazły: jeszcze nie serwuję jak Grozer
Zaloguj się
  • rp-kris

    Oceniono 2 razy 0

    ,.Znalazłem świetną strone z filmami i serialami online
    filmy.net
    Filmy są w dobrej jakości i działają bez zacięć. Trzeba tylko założyć darmowe konto. Gorąco polecam.

  • juventusiak87

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby nie Antiga nie było by Wlazłego w składzie, znowu przez jakiegoś debila ...

  • bogus1200

    Oceniono 37 razy 31

    Ból kostki to jedno, a sposób gry naszej reprezentacji to drugie. Wlazły przyzwyczaił się do sposobu rozgrywania Uriarte i teraz ciężko jest mu się zgrać z Zagumnym, lepiej to wychodzi z Drzyzgą, ale wiadomo, że Antiga stawia na Zagumnego. Miejmy jednak nadzieję, że gra Mariusza będzie wyglądała coraz lepiej, bo bez niego nie damy rady walczyć o najwyższe cele na tych mistrzostwach.

  • known2own

    Oceniono 66 razy 44

    Przestańcie już z tymi statystykami! Jak jest zle przyjeta pilka i nie ma jak zgubic bloku, to Zagumny gra zawsze do najlepszego atakujacego (czyli Wlazlego) na zasadzie, ze jak ktos ma sobie poradzic to wlasnie on. Liczenie skutecznosci gracza ktory atakuje czesto na potrojny blok i porównywanie z innym ktory atakuje tylko na czystą siatkę jest debilizmem. Tak wlasnie zalatwiono Kurka i wylano na niego wiadro pomyj - bo przeciez statystycznie jest taki slaby, ze to przypadek, że jest gwiazda najlepszej ligi na swiecie. Skończą się mecze z kelnerami to bedzie mozna porownac kto jak gra.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX