MŚ w siatkówce. Australia - Polska 0:3. Polaków siatkówka od podstaw [KOMENTARZ]

0 : 3
Informacje
MŚ siatkarzy 2014 - Grupa A
Wtorek 02.09.2014 godzina 20:15
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
Australia
17
19
22
0
Polska
25
25
25
3
Składy i szczegóły
Australia
Skład: Aidan Zingel 5, Nathan Roberts, Travis Passier, Thomas Edgar 20, Harrison Peacock, Adam White 6, Luke Perry, Nehemiah Mote 6, Grigory Sukochev 1, Thomas Ewen Douglas-Powell 4, Luke Smith 2, Paul Carroll
Polska
Skład: Piotr Nowakowski 11, Michał Winiarski 13, Dawid Konarski 1, Paweł Zagumny 1, Karol Kłos 6, Mariusz Wlazły 12, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Paweł Zatorski, Marcin Możdżonek, Mateusz Mika 14, Rafał Buszek
Zagrywka i przyjęcie to podobno abecadło siatkówki. I polscy siatkarze na razie na mistrzostwach świata opanowali je znakomicie. Uczyli się krótko, z elementarza Stephane'a Antigi. Kolejny mecz Polacy zagrają w czwartek z Wenezuelą. Relacja na żywo od godz. 20.15 w Sport.pl.
Francuski szkoleniowiec postawił w grze Polaków właśnie na dokładne przyjęcie. Obok siebie wystawił dwóch przyjmujących, którzy w każdym klubie pełniliby na boisku funkcję tych bardziej defensywnych, odpowiadających za krycie połowy boiska. Bo i Michał Winiarski, i Mateusz Mika mają tzw. naturalne przyjęcie, coś, z czym trzeba się urodzić. Gdy są w dobrej formie, ciężko złamać ich w tym elemencie. A obok siebie mają jeszcze Pawła Zatorskiego, który rywalizację z innym libero Krzysztofem Ignaczakiem wygrał właśnie lepszym przyjęciem. Zresztą nawet gdy w Lidze Światowej grali we dwóch na zmianę, to Zator właśnie wchodził, gdy zagrywali rywale, a Igła odpowiadać miał za obronę.

We wtorek Polacy znów przyjmowali bardzo dobrze, Paweł Zagumny mógł rozgrywać piłki, gdzie chciał, mógł grać bardzo szybko, a że atak też nie kulał, biało-czerwoni odnieśli drugie, pewne zwycięstwo w tych mistrzostwach. Ale nie samym przyjęciem. Podobnie jak w sobotę w pojedynku z Serbami swoje zrobiła też zagrywka. I to nie tylko ta mocna, bita ponad 100 km/godz. Polacy męczą kolejnych rywali flotami posyłanymi w różnorodny sposób i w różne miejsca. Ale czemu się tu dziwić, skoro trener Antiga, gdy był jeszcze zawodnikiem, grał dokładnie tak samo, gnębiąc przyjmujących.

I tu kolejne abecadło siatkarskie: gdy działa zagrywka, rywal słabo przyjmuje, rozgrywać trzeba sytuacyjnie, to łatwiej postawić też blok czy obronić jakiś atak. I tak dalej...

Polacy wygrali drugi mecz, znowu w dobrym stylu. Choć może wtorkowi przeciwnicy na kolana nie powalają, to jednak liczą się punkty, tym bardziej że zapewne zabierzemy je do kolejnej rundy. A tam będzie trudniej. Trudniej też utrzymać taką dyspozycję naszych siatkarzy, bo turniej przecież jest długi. Dobry początek Polaków pozwala jednak z optymizmem patrzeć w przyszłość, tym bardziej że trener Antiga nie wykorzystał jeszcze praktycznie rezerwowych, a wiadomo, że na ławce mamy wcale nie gorszych graczy niż na boisku, mamy równy skład jak nigdy. Przy ewentualnym kryzysie jednego z siatkarzy będzie miał więc go kto zastąpić. I to kolejna podstawa siatkarska, by ten, co wchodzi, wnosił do gry coś, co może odmienić losy meczu.

Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]