MŚ siatkarzy 2014. Wójtowicz: Kurek nie doszedł do formy, Antiga odważny

- Bartek bardzo dużo znaczył dla zespołu, Mika i Buszek nie są ograni na wielkich turniejach, ale Kurka w tym sezonie nie widzieliśmy w formie - mówi Tomasz Wójtowicz po tym, jak Bartosz Kurek nie zmieścił się w 14-osobowej kadrze polskich siatkarzy na mistrzostwa świata. Mistrz świata i mistrz olimpijski nie wierzy, że przyjmujący mógł wypaść z kadry przez lipcowe spięcie z trenerem. - Kurek i Antiga podali sobie ręce i dalej razem pracowali, więc uważam, że Bartek po prostu nie doszedł do takiej formy, do jakiej dojść powinien - mówi jeden z najlepszych siatkarzy w historii.
Łukasz Jachimiak: Jak się panu podoba nasza kadra na mistrzostwa świata?

Tomasz Wójtowicz: To Stephane Antiga już ją wybrał?

Miał to zrobić dopiero po memoriale Wagnera, ale w niedzielne przedpołudnie na stronie internetowej Polskiego Związku Piłki Siatkowej pojawiła się lista 14 powołanych zawodników. Nie ma na niej Bartosza Kurka.

- Ooo! W sobotę zastanawialiśmy się z kolegami z Polsatu, co się dzieje z Bartkiem. Nie zagrał przeciw Bułgarii nawet przez moment. Jakieś przyczyny były. Może ma jakąś kontuzję.

Rzecznik kadry Mariusz Szyszko powiedział nam, że żadnej kontuzji Kurek nie ma, że to wyłącznie sportowa decyzja Antigi.

- Czyli Kurek jest bez formy. Oczywiście nam trudno to ocenić, skoro nie widzieliśmy go w akcji.

Dziwi się pan, że Antiga rezygnuje z zawodnika, który w ostatnich latach był jednym z liderów kadry, by znów odważnie postawić na nowych przyjmujących, jak Mateusz Mika czy Rafał Buszek?

- Bartek bardzo dużo znaczył dla zespołu, Mika i Buszek nie są ograni na wielkich turniejach, Antiga jest odważny, stawiając na nich, ale oni są w formie, a Bartka w tym sezonie nie widzieliśmy w dobrej dyspozycji. Przez całą Ligę Światową nie pokazał tego, co prezentował w minionych latach. My widzimy mało - nie oglądamy treningów kadry i jej sparingów. Pewnie po prostu trener czekał, ale forma Kurka nie wzrastała, a skoro było słabo, to tak wybrał. Trener ma najlepszy przegląd sytuacji. A właściwie dwóch trenerów, bo przecież Antidze pomaga bardzo doświadczony Philippe Blain.

Nie myśli pan, że Kurek przegrał walkę o miejsce w składzie też przez zachowanie poza boiskiem? W lipcu pokłócił się z Antigą, bo chciał grać więcej, nie potrafił pogodzić się z rolą rezerwowego.

- Z tego co wiem, panowie wyjaśnili sobie tę sytuację, pogodzili się. Gdyby nie podali sobie ręki naprawdę szczerze, to Bartka nie byłoby w kadrze, a przecież szykował się z 14 innymi chłopakami do mistrzostw. Kurek i Antiga dalej razem pracowali, więc uważam, że Bartek po prostu nie doszedł do takiej formy, do jakiej dojść powinien.

W kadrze nie ma Kurka, więc chyba opanowana jest sytuacja z Mariuszem Wlazłym? Zaraz po meczu z Bułgarią Antiga mówił, że może przesunąć Kurka z przyjęcia na atak, jeśli kontuzja kostki wykluczy Wlazłego z mistrzostw świata. Skoro zrezygnował z Kurka, to z Mariuszem chyba nie jest źle?

- Już w sobotę zauważyłem, że nie jest źle. Patrząc na Mariusza, nie widziałem, żeby czuł wielki ból, a przy poważnej kontuzji bardzo by go stopa bolała. Od razu byłem dobrej myśli.