Szokujące sceny we Francji. Właściciel wziął na mecz trzy byki. Uciekły [WIDEO]

Zupełnie nie tak miał się rozpocząć mecz rugby pomiędzy Dragons Catalans a St Helens. Właściciel pierwszego z tych klubów przyprowadził na stadion trzy byki, które miały wykonać rundę honorową. W pewnym momencie opiekunowie stracili panowanie nad jednym ze zwierząt, które zaczęło szaleć na boisku.

W ostatni piątek Dragons Catalans podejmowali St Helens w meczu Super League w rugby. Spotkanie odbywało się we francuskim Perpignan, Dragons są bowiem jedyną drużyną spoza Wielkiej Brytanii, która bierze udział w tych rozgrywkach. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu doszło do wydarzeń, które mogły mieć fatalny finał.

Zobacz wideo Kobiece rugby. „Każdy się przygląda i mówi: Boże, jakie to jest brutalne"

Szokujące zdarzenie przed meczem rugby we Francji. Byk szalał na boisku

Bernard Guasch, właściciel Dragons, a przy okazji szef lokalnego Stowarzyszenia Hodowców Bydła, przyprowadził na stadion trzy byki, które miały wykonać rundę honorową. Pomysł okazał się chybiony, gdyż w pewnym momencie jeden z nich wyrwał się spod kontroli i zaczął biegać po murawie. Na nagraniu ze zdarzenia, udostępnionym przez telewizję Sky Sports, widać, że jeden z opiekunów był ciągnięty po murawie, aż w końcu musiał puścić linę, na której trzymał byka.

Zszokowani zawodnicy zaczęli uciekać przed zwierzęciem, które później podbiegło także w kierunku trybun. Na szczęście po pewnym czasie uspokoiło się i wróciło do opiekunów oraz dwóch pozostałych byków.

Zwrot akcji w meczu Catalans Dragons - St Helens. Odrobili straty z nawiązką

Mimo niespodziewanego incydentu mecz został rozegrany zgodnie z planem. W pierwszych minutach zdecydowanie przeważał zespół St Helens, który po 22 minutach prowadził 12:0. Jednak później punktowali już tylko Dragons, którzy zwyciężyli 24:12.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Po tej wygranej Catalans Dragons mają 14 punktów i zajmują czwarte miejsce w tabeli Super League. St Helens ma 10 punktów i jest na siódmej pozycji, lecz rozegrało o jeden mecz mniej niż niedawny przeciwnik.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.