Alaba powiedział prawdę o Lewandowskim. A potem padło: "Benzema"
Robert Lewandowski i David AlabaSport

Joan Monfort / AP Photo

Alaba powiedział prawdę o Lewandowskim. A potem padło: "Benzema"

- Nie zaskakuje mnie gra Lewandowskiego. Znam go dobrze z czasów gry w Bayernie Monachium i na własne oczy widziałem, co potrafi - powiedział David Alaba pytany o grę napastnika FC Barcelony. Reprezentant Austrii nie szczędził pochwał również Karimowi Benzemie.

Wielkimi krokami zbliża się pierwsze w tym sezonie El Clasico, czyli spotkanie Realu Madryt z FC Barceloną. Nic dziwnego, że w związku z tym pojawia się coraz więcej wypowiedzi piłkarzy obu klubów. Ostatnio o swojego byłego kolegę z Bayernu Monachium, Roberta Lewandowskiego, pytano stopera "Królewskich", Davida Alabę.

Lewandowski nie zaskakuje, a Benzema zasługuje na Złotą Piłkę. Alaba nie szczędzi pochwał kolegom

- Nie jestem zaskoczony Lewandowskim. Znam go bardzo dobrze z czasów, gdy graliśmy razem w Bayernie Monachium. To, co robi teraz w Hiszpanii, widziałem na własne oczy podczas wspólnej gry w Niemczech. Jest jednym z najlepszych napastników na świecie, co regularnie pokazuje. Podobnie jest i w tym sezonie - mówił o Polaku stoper Realu Madryt.

Austriak miał też wiele dobrych słów wobec swojego aktualnego kolegi z drużyny, Karima Benzemy. - Złota Piłka? Nawet nie ma o co pytać, wystarczy popatrzeć na to, co robił w zeszłym sezonie. To było niesamowite. Jestem wdzięczny i szczęśliwy, że mogłem tego doświadczyć. Towarzyszyć mu i przyglądać się jego pracy.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Lewandowski i Alaba występowali razem w barwach Bayernu Monachium w latach 2014-2021. W tym czasie wygrali m.in. Ligę Mistrzów czy siedmiokrotnie zdobywali mistrzostwo Niemiec. Teraz będą mieli okazję zmierzyć się przeciwko w sobie w El Clasico, które zostanie rozegrane w niedzielę, 16 października.

Poza bezpośrednią rywalizacją obu zawodników, smaczku dodaje fakt, że obie drużyny idą punkt w punkt w rozgrywkach La Liga i aktualnie FC Barcelona przewodzi w tabeli dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Po "Klasyku" któraś z drużyn będzie mogła odskoczyć drugiej, w trakcie maratonu spotkań, w którym biorą udział piłkarze z Madrytu i Barcelony.