Hamann uderza w Ronaldo. "Nie miał nawet godności, by im pogratulować"

Dietmar Hamann był pod ogromnym wrażeniem występu Maroka na mistrzostwach świata w Katarze. Niemiecki ekspert docenił sukces afrykańskiej drużyny i przy okazji nawiązał do Cristiano Ronaldo. "Pomyśleć, że jeden z największych graczy opuścił stadion tydzień temu i nie mógł nawet pogratulować rywalom na koniec gry" - rzucił wprost.

Marokańczycy napisali w Katarze piękną historię afrykańskiej piłki nożnej. Zostali pierwszą drużyną z tego kontynentu, która awansowała do półfinału mistrzostw świata. Rewelacyjny występ drużyny zyskał nie tylko uznanie kibiców, ale również wielu ekspertów. "Byli absolutnym uznaniem dla swojego kraju, dla kontynentu, dla świata arabskiego" - przyznał niemiecki ekspert, Dietmar Hamann. Przy okazji odniósł się do zachowania Cristiano Ronaldo w ćwierćfinale.

Ronaldo nie zachował się, jak powinien. Hamann wprost o Portugalczyku

Reprezentant Portugalii po porażce 0:1 szybko opuścił stadion. Gdy koledzy z drużyny gratulowali rywalom sukcesu, Ronaldo zniknąć w tunelu i zalał się łzami. - Mówi się o tych supergwiazdach, najlepszych graczach, najlepiej zarabiających. Pomyśleć, że jeden z największych graczy opuścił stadion tydzień temu i nie mógł nawet pogratulować rywalom na koniec gry. Wygrali ten mecz, dokonali czegoś historycznego, a on nie miał nawet godności, by pogratulować im tego, co osiągnęli - stwierdził wprost ekspert RTE.

Dla porównania przytoczył piękne obrazki po półfinałowym spotkaniu z Francuzami. "A teraz patrzysz na nich [Maroko] – i jak podają sobie ręce z Francuzami. Godność, szacunek, jaką okazują po porażce – genialne. Dostaję gęsiej skórki, patrząc na te zdjęcia, ponieważ były powiewem świeżego powietrza" - powiedział Hamann. Gesty wzajemnego szacunku obu drużyn są komentowane na całym świecie. Najbardziej wymowną reakcją jest jednak gest zawodników PSG, Kyliana Mbappe i Achrafa Hakimi'ego, którzy po meczu wymienili się koszulkami. 

Marokańczyków czeka teraz walka o brązowy medal mistrzostw świata i największy sukces afrykańskiej drużyny w historii imprezy. Rywalem sprawców największej niespodzianki w Katarze będą Chorwaci. Zawodnicy Zlatko Dalicia po wywalczeniu wicemistrzostwa na poprzednim mundialu z pewnością będą celować w drugi krążek z rzędu. 

Mecz o 3. miejsce odbędzie się w sobotę 17 grudnia. Dzień później w wielkim finale zmierzą się reprezentacje Francji i Argentyny. Oba spotkania rozpoczną się o godzinie 16:00.

Plan spotkań o medale mistrzostw świata w Katarze:

  • Maroko - Chorwacja, sobota 17 grudnia, godz. 16:00 (mecz o 3. miejsce)
  • Francja - Argentyna, niedziela 18 grudnia, godz. 16:00 (finał)