Co grozi reprezentacji Iranu po MŚ? Odejście selekcjonera to najmniejszy problem

Co grozi reprezentacji Iranu po MŚ? Odejście selekcjonera to najmniejszy problem

Irańczycy pożegnali się z tegorocznym mundialem już w fazie grupowej. W trakcie imprezy piłkarze niejednokrotnie wyrazili jedność z trwającymi w kraju protestami antyrządowymi. Z jaką reakcją władz mogą się spotkać po powrocie do kraju?

Fot. Ebrahim Noroozi / AP

Reprezentacja Iranu brała udział w mistrzostwach świata w Katarze w cieniu dramatycznych wydarzeń, które mają miejsce w tym kraju. Mowa o protestach antyrządowych, które wywołała śmierć 22-letniej Mahsy Amini. Śmiertelne pobicie kobiety obudziło w narodzie poczucie jedności, które przejawiają także sportowcy na arenach międzynarodowych. Gest piłkarzy na mundialu nadal jest szeroko komentowany.

Niepewna przyszłość reprezentacji Iranu. Co ich czeka po powrocie z mundialu, na którym podpadli władzy?

Zawodnicy przed meczem otwarcia z Anglią nie odśpiewali hymnu narodowego, przyłączając się do trwających w kraju protestów. Wyrazem jedności były również słowa kapitana Ehsana Hajsafiego na konferencji prasowej przed tym starciem. - Protestujący powinni wiedzieć, że jesteśmy z nimi i ich wspieramy - stwierdził piłkarz. 

Zachowanie reprezentantów Iranu zyskało aprobatę kibiców, jednak bardzo nie spodobało się władzom. Krajowa telewizja przerwała transmisję spotkania i wróciła do niej dopiero po prezentacji drużyn. Dodatkowo rządzący, chcąc uniknąć podobnej sytuacji przed ostatnim meczem grupowym ze Stanami Zjednoczonymi, mieli posunąć się do drastycznych kroków. "Rodzinom irańskiej drużyny piłkarskiej grożono więzieniem i torturami, jeśli zawodnicy nie będą 'zachowywać się' przed wtorkowym meczem z USA" - napisała na Twitterze dziennikarka CNN, Natasha Bertrand.

Pojawia się więc pytanie, jaki los czeka irańskich piłkarzy po powrocie do kraju? Reżim stara się uciszyć działania protestujących poprzez zastraszania, aresztowania, a nawet ograniczanie dostępu do internetu. W tym przypadku chodzi jednak o coś znacznie więcej, czyli poniekąd ośmieszenie Iranu na arenie międzynarodowej. 

Już wcześniej kilku sportowców, którzy wyrazili jedność z protestującymi, oficjalnie przeprosiło za swoje zachowanie. Od razu pojawiła się fala komentarzy, że reakcja ta została wymuszona przez władzę. Niestety są również przypadki, w których rządzący nie okazali swojej litości. Idealnym przykładem jest siatkarska trenerka Fahimeh Karimi, która za udział w protestach została skazana na karę śmierci. Należy mieć nadzieję, że w przypadku piłkarzy władze nie zdecydują się na tak drastyczne kroki.

Po mundialu w reprezentacji pojawił się już pierwszy problem. Z funkcją selekcjonera pożegnał się Carlos Queiroz, który swoją rezygnację ogłosił w mocnych słowach na mediach społecznościowych. "Nie ma moralnych zwycięstw w piłce, ale jest też coś niemoralnego w niepowodzeniach, jeśli zrobiłeś, co mogłeś z pełnym zaangażowaniem i odważnym zwycięskim podejściem" - napisał 69-letni Portugalczyk.