FIFA znów szokuje. Wojna nie przeszkadza. Ważne, żeby reżim był zadowolony

FIFA znów szokuje. Wojna nie przeszkadza. Ważne, żeby reżim był zadowolony

Od momentu wybuchu wojny domowej w Syrii, w tamtejszym futbolu zaszły ogromne zmiany. Od początku konfliktu obowiązuje wydany przez FIFA zakaz rozgrywania meczów międzypaństwowych. Teraz, mimo że działania zbrojne nie ustały, światowa federacja zastanawia się nad zmianą tej decyzji.
Qatar Soccer WCup Draw

Fot. Hussein Sayed / AP Photo

Od 2011 r. w Syrii toczy się wojna domowa, kiedy wybuchło powstanie przeciwko rządom autorytarnego przywódcy Baszara al-Asada. Konflikt między siłami wspierającymi prezydenta a zbrojną opozycją rzutuje na inne dziedziny życia w tym kraju. Nie inaczej jest w przypadku piłki nożnej.

FIFA obojętna na sytuację w Syrii. Wysłała specjalną delegację

Od momentu wybuchu antyrządowych powstań wielu piłkarzy wycofało się z futbolu. Niektórzy zawodnicy trafili do więzień, a nawet zostali pozbawieni życia. Obecnie w meczach mogą grać tylko ci, którzy zostaną pozytywnie zweryfikowani przez reżim. Ucierpiała także infrastruktura, niektóre stadiony piłkarskie zostały zniszczone podczas ataków na obszary kontrolowane przez opozycję.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Z tych powodów w rozdartej wojną Syrii nie zezwalano na organizację meczów międzypaństwowych. Może się to jednak zmienić. Światowa federacja futbolu ogłosił, że wspólnie z azjatycką federacją piłkarską (AFC) przeprowadzi w Damaszku nową "ocenę bezpieczeństwa", by sprawdzić, czy można tu rozgrywać mecze towarzyskie.

Decyzja ta zapadła po spotkaniu między prezesem FIFA Gianni Infantino a Salahem Edeenem Ramadanem, prezesem syryjskiej federacji piłkarskiej. Miało ono miejsce kilkanaście dni temu w Dosze.

Informacja ta wywołała oburzenie wśród aktywistów i byłych sportowców. Wynika ono z tego, że plan jest realizowany pomimo zachodnich sankcji nałożonych na syryjskie władze za łamanie praw człowieka wobec cywilów, w tym sportowców. Ponadto Edeen Ramadan jest uznawany za marionetkę w rękach al-Asada.

Działania FIFA spotkały się z krytyką. "Niezwykle problematyczny ruch"

Światowa federacja piłkarska stoi na stanowisku, że takie działania mogą pozytywnie wpłynąć na sytuację w kraju. Zdaniem ekspertów w ten sposób można narobić więcej szkód, niż korzyści. - Jest to niezwykle problematyczny ruch ze strony FIFA, ponieważ zasadniczo wysyła głośną i wyraźną wiadomość, że uważa Syrię za wystarczająco bezpieczną, co jest nadal obalane przy każdym masowym ataku i każdym nowym przypadku aresztowania czy "wymuszonego" zaginięcia - twierdzi Hiba Zayadin z organizacji Human Rights Watch.

FIFA planuje przekazać środki finansowe na odbudowę piłki w tym kraju. Problem w tym, że pieniądze mogą zostać wykorzystane na cele reżimu. Są jednak inne sposoby na pomoc tamtejszym zawodnikom. - FIFA mogłaby nałożyć presję na syryjskie władze i zażądać uwolnienia piłkarzy pojmanych ze względu na ich poglądy polityczne - wskazuje Fadel Abdul Ghan, założyciel i szef Syryjskiej Sieci Praw Człowieka.

Pomimo wojny reprezentacja Syrii bierze udział w rozgrywkach międzynarodowych. Mecze domowe musi jednak rozgrywać poza krajem. Tak też było podczas ostatnich eliminacji do mistrzostw świata, gdzie udało jej się dotrzeć do trzeciej rundy eliminacji. W grupie zajęła piąte miejsce (na sześć zespołów) i tym samym nie załapała się choćby do baraży o mundial.