Polska - Chorwacja. Wygra ten, kto mniej tęskni za domem

Awans do kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Londynie jest stawką wtorkowego meczu Polska - Chorwacja na mistrzostwach świata piłkarzy ręcznych w Szwecji. Relacja od godz. 18 Z czuba i na żywo w Sport.pl

Drużyna, która wygra zapewni sobie przynajmniej szóste miejsce na szwedzkim mundialu i w piątek zagra o piątą pozycję w świecie. Ale piątkowe spotkanie będzie miało już mniejsze znaczenie, bo do turniejów kwalifikacyjnych do olimpiady zakwalifikują się zespoły z miejsc 2-7 z mistrzostw świata w Szwecji. Bezpośredni awans zapewni sobie tylko mistrz świata.

Chorwaci na pewno nie odpuszczą. Trzeba się będzie ostro bić

 

Możliwość gry w turniejach kwalifikacyjnych to wielki krok, by zagrać na igrzyskach olimpijskich. W kwalifikacjach 12 ekip zagra bowiem w trzech czterozespołowych grupach, a do olimpiady awansują po dwie najlepsze ekipy z każdej grupy. Może zdarzyć się tak, że w grupie będą tylko dwie europejskie drużyny, a trudno spodziewać się, by zespołom ze Starego Kontynentu zagroziła jakaś ekipa z innej części świata. Wprawdzie na mundialu w Szwecji doszło już do kilku takich niespodzianek, ale raczej z udziałem europejskich ekip, które spisywały się bardzo słabo.

Chorwaci nie ukrywają, że po tym jak nie awansowali do półfinału mistrzostw świata myślami są już w domach. - Rozmawiałem z nimi. Twierdzili, że chcieliby już wrócić do Chorwacji, że już im się tu dłuży - mówi Tomasz Tłuczyński, skrzydłowy biało-czerwonych. Podobnie w polskiej ekipie - po stracie szansy na półfinał entuzjazm drużyny Bogdana Wenty nieco opadł, choć szkoleniowiec podkreśla za każdym razem o jak dużą stawkę to mecz.

We wtorek Wenta zrezygnował z treningu w Malmö Arena. Drużyna wybrała się na spacer po mieście. Chorwaci natomiast zmagali się z doniesieniami własnych mediów o imprezie w irlandzkim pubie w przeddzień meczu z Polakami.

W ostatnich latach biało-czerwoni mają z Chorwatami ważne porachunki. Najważniejsze przegrali - w 2009 roku w Zagrzebiu w półfinale na mistrzostwach drużyna Wenty uległa gospodarzom 23:29, a przed rokiem także w decydującym o finale mistrzostw Europy pojedynku z Chorwatami znów lepsi rywale - 24:21. Na igrzyskach olimpijskich w Pekinie lepsi byli biało-czerwoni zwyciężając 27:24.

Ostatni raz graliśmy z Chorwacją w czerwcu tego roku w Polsce. Oba towarzyskie mecze wygraliśmy - w Kielcach 25:24 i w Warszawie 24:19. To właśnie podczas pierwszego meczu w Kielcach Josip Valcić w przypadkowym starciu wybił Karolowi Bieleckiemu lewe oko. Valcicia nie ma teraz na szwedzkim mundialu.

Chorwaci na pewno nie odpuszczą. Trzeba się będzie ostro bić

Specjalny serwis Sport.pl - MŚ piłkarzy ręcznych ?

Więcej o: