Serbski kołowy: Na kole ręce w ruch, ale potem idziemy razem. Ale nie na piwo

- To, że walczymy na kole z kolegą z klubu to nic nowego. To normalne, na meczu jest walka, a potem gdzieś idziemy razem. Na piwo? Nie, my nie pijemy alkoholu - uśmiecha się po meczu z Polską serbski kołowy Rastko Stojković.

W wygranym przez biało-czerwonych 27:26 niedzielnym pojedynku Stojković toczył niesamowitą walkę na kole z Piotrem Grabarczykiem. Na co dzień obaj są zawodnikami mistrza Polski, Vive Targi Kielce.

- Czy jestem rozczarowany? Może trochę, bo było tak blisko. Nie może być tak, że grasz dobrze i przegrywasz. No ale trudno, gramy dalej. Na kole z Piotrkiem Grabarczkiem walczyłem jak na treningu w klubie. Było tak samo: ręce w ruch. Dla mnie nie jest to nic nowego. To normalne, na meczu jest walka, a potem gdzieś idziemy razem. na piwo? Nie, my nie pijemy alkoholu (śmiech).

Mamy bardzo ważne dwa punkty - Bogdan Wenta  ?

Więcej o: