MŚ piłkarzy ręcznych. Polska wreszcie wygrywa wysoko

Polska pokonała najsłabszego grupowego przeciwnika - Chile 38:23. We wtorek biało-czerwoni grają z Koreą, a w czwartek najważniejszy mecz, z gospodarzami - Szwecją.

Więcej o mundialu w Szwecji znajdziesz tutaj ?

Od początku na boisku był Piotr Grabarczyk, który dopiero przed południem przyleciał z Polski zastępując Michała Jureckiego. Dwumetrowy, stukilowy "Dzidziuś", najskuteczniejszy piłkarz reprezentacji w ostatnim wielkim turnieju - w zeszłorocznych mistrzostwach Europy w Austrii - oraz świetny obrońca, urwał część bicepsa prawego ramienia, rzucającego.

Jurasik: pokonać Chile było o wiele trudniej niż sugeruje wynik

 

Początek meczu z Chile, w którego składzie grają w większości amatorzy, studenci, pracownicy banków, mechanicy, przypominał trudny mecz z Argentyną.

Średnio o 15-20 kg lżejsi rywale wykorzystywali szybkie rozegranie, aby zdobywać bramki ze skrzydła i z zaskakujących pozycji. Było sporo błędów technicznych z obu stron - po stronie polskiej głównie z powodu niepełnej mobilizacji, po stronie chilijskiej faktycznie z powodu braków technicznych.

W swoje ręce wziął sprawy jeden z najbardziej doświadczonych - Mariusz Jurasik. Prawoskrzydłowy Vive Targi Kielce zdobył w pierwszej połowie aż pięć bramek, głównie z kontrataków.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem biało-czerwonych (15:13), na początku drugiej Polacy zacieśnili obronę, skoncentrowali się i w tym momencie widać było miażdżącą przewagę zawodowców z Polski.

Trener Wenta wpuścił mniej grających dotąd zawodników. Grali Grzegorz Tkaczyk i Tomasz Rosiński, oraz bramkarz Piotr Wyszomirski, długo na boisku przebywali debiutanci - rozgrywający Mateusz Zaremba oraz skrzydłowy Bartłomiej Tomczak.

Kuchczyński o wygranej z Chile: jest przewaga, jest luz psychiczny

 

Relację Z Czuba meczu Polska - Chile > znajdziesz tutaj

Więcej o: