Mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych. Szmal: Ze Szwedami musimy zagrać na maksimum możliwości

- Chwilami czuło się taką bezradność. W pewnym momencie Duńczycy rozgrywali piłkę z taką łatwością, a my nie potrafiliśmy się im przeciwstawić - mówił po meczu z Danią polski bramkarz Sławomir Szmal. W poniedziałek w 1/8 mundialu w Katarze biało-czerwoni grają ze Szwecją. Relacja Z czuba i na żywo w Sport.pl od godz. 16.30.

Polska przegrała z Danią 27:31 na zakończenie rywalizacji w grupie D i zajęła w niej trzecie miejsce. To oznacza, że w poniedziałek w 1/8 finału zmierzą się z drugim zespołem grupy C - tę lokatę zajęła Szwecja.

Przeciwko Danii polscy bramkarze zagrali ze słabą skutecznością. Szmal obronił cztery na 17 rzutów, a Piotr Wyszomirski - tylko jeden na 12 rzutów. Daje to łącznie słabą, 14-procentową skuteczność. Duńscy bramkarze byli lepsi, choć ich też skuteczność nie była imponująca - Niklas Landin obronił 11 z 36 rzutów Polaków (31 proc.), a Jannick Green wyszedł na dwa rzuty karne, ale dwukrotnie pokonał go Bartosz Jurecki, podobnie jak wcześniej raz Landina. Łączna skuteczność duńskich golkiperów to 29 proc.

Przyczyną porażki biało-czerwonych były jednak przede wszystkim błędy w ataku. - To, co mówiliśmy przed meczem o groźnych stronach Danii, to obrona, bramka i kontra. I to się dziś sprawdziło. Bo jak ustawiliśmy dobrze obronę, to piłka im tak fajnie nie chodziła - mówił po meczu Szmal. - Niestety, błędów w ataku było bardzo dużo. A także sporo niewykorzystanych sytuacji - dodał kapitan biało-czerwonych.

- Na pewno czuło się taką bezradność. W pewnym momencie Duńczycy rozgrywali piłkę z taką łatwością, a my nie potrafiliśmy się im przeciwstawić. Gdy doszliśmy ich na remis, to był dla nas kop. Gorzej, że potem popełnialiśmy błędy - podkreśla Szmal.

Podkreśla, że aby pokonać Szwecję, nasz zespół musi zagrać na maksimum możliwości. - Pokonaliśmy ich na ostatnich mistrzostwach Europy, ale tu, na mundialu w Katarze, Szwedzi grają zdecydowanie lepiej - stwierdził Sławomir Szmal.

Kto wygra mecz o awans do ćwierćfinału?
Więcej o: