Mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych. Lijewski odpocznie w meczu z Arabią. Uraz niegroźny, ale...

Krzysztof Lijewski najprawdopodobniej nie zagra w czwartkowym meczu Polski z Arabią Saudyjską na mistrzostwach świata piłkarzy ręcznych w Katarze. Początek o godz. 17, relacja Z czuba i na żywo w Sport.pl.

Najlepszy zawodnik reprezentacji Polski w dwóch pierwszych spotkaniach katarskiego mundialu z Niemcami i Argentyną we wtorkowym meczu z Rosją doznał urazu już w 3. minucie. Po zdobyciu bramki upadł na kolano. Opuścił boisko, a potem wracał na nie tylko dwukrotnie - na rzuty karne, skutecznie je egzekwując.

- Mam nadzieję, że kontuzja Krzyśka nie jest groźna - mówił, schodząc do szatni po spotkaniu z Rosją Andrzej Rojewski. Martwił się o zdrowie kolegi z drużyny, ale wiadomo też, że poważniejszy uraz byłby wielkim kłopotem na pozycji rozgrywających. Po tym, jak nie udało doprowadzić się do pełni sił Bartłomieja Jaszki, kadrze brakuje środkowego rozgrywającego, a młodszy z braci Lijewskich jest jednym z tych, którzy mogą uzupełniać tę lukę.

- Nie wygląda to źle, ale poczekajmy, do meczu jeszcze wiele godzin - mówił w środowe południe Jacek Będzikowski, asystent trenera Michaela Bieglera.

Nieoficjalnie wiadomo, że w czwartek najprawdopodobniej zapadnie decyzja, by tego dnia przeciwko Arabii Saudyjskiej rozgrywający Vive Tauron Kielce jednak nie wystąpił. Lekarze będą chcieli oszczędzać go na sobotnie, kończące rywalizację w grupie D starcie z Danią.

To nie koniec problemów zdrowotnych w polskiej kadrze, ale reszta nie jest już tak poważna. W środę na spacer z zespołem nie poszedł bramkarz Piotr Wyszomirski. Przeziębienie to efekt klimatyzacji w hotelu Hilton. Zresztą jej zbytnie podkręcanie to w Katarze norma. Klimatyzacja jest tu wszędzie, nawet w najmniejszym sklepiku. Nic dziwnego - w lato jest tu gigantyczny upał sięgający 50 st. C. Teraz jest jednak dużo chłodniej (ok. 16-22 st. C w dzień i 13-15 w nocy), ale klimatyzatory jak chodziły, tak chodzą. W niedzielę w hali w Duhail podczas meczu Polski z Argentyną wielu kibiców musiało siedzieć w kurtkach.

Arabia Saudyjska, rywal z przypadku

Arabia Saudyjska na mundialu w Katarze nie miała występować. Prawo gry otrzymywali medaliści mistrzostw Azji, a że złoto zdobył Katar, awans przypadł drugiej, trzeciej i czwartej ekipie azjatyckiego czempionatu, czyli Bahrajnowi, Iranowi i Zjednoczonym Emiratom Arabskim. Arabia Saudyjska uplasowała się na szóstym miejscu.

W październiku ubiegłego roku, z powodów politycznych, z katarskiego mundialu wycofali się wylosowany do " polskiej" grupy D Bahrajn oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie, które miały występować w grupie C. Niespodziewanie kilka dni później federacje obu tych krajów zmieniły zdanie i stwierdziły, że jednak zagrają na mistrzostwach świata. Tym razem nie zgodziła się jednak Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej (IHF).

Centrala światowego handballu postanowiła więc, że miejsce ZEA zajmie Islandia, a Bahrajnu - Arabia Saudyjska.

Dla najbliższych rywali biało-czerwonych to siódmy mundial w historii. Najlepszy wynik Arabia Saudyjska uzyskała w 2003 roku oraz na ostatnich mistrzostwach świata w 2003 roku w Hiszpanii zajmując na tych imprezach 19. miejsce.

Żaden z zawodników nie gra w Europie, europejskiej piłki ręcznej próbuje ich za to nauczyć pochodzący z Serbii trener Goran Dzokić.

Na mundialu w Katarze Arabia Saudyjska to dostarczyciel punktów - przegrała kolejno z Rosją 17:27, Danią 18:38 i Argentyną 20:32.

Czy to przez nią C. Ronaldo rozstał się z Iriną Shayk? [ZDJĘCIA]

Więcej o: