MŚ piłka ręczna 2013. Zmiana systemu rozgrywek pomoże Polakom?

Tegoroczne mistrzostwa świata w piłce ręcznej różnią się zasadniczo od poprzednich mundiali. Rewolucyjną zmianę przeszedł system rozgrywek, z którego wyeliminowano fazę zasadniczą, czyli w istocie drugą rundę grupową. Zamiast tego drużyny, które wyjdą z grupy, czekać będą od razu mecze o być albo nie być.

Relacje na żywo z mś w piłce ręcznej w aplikacji Sport.pl Live na smartfony

Na poprzednich mistrzostwach świata rozgrywanych w Szwecji polska drużyna poradziła sobie wyśmienicie w fazie wstępnej. W meczach grupowych pokonała czterech rywali, a poległa jedynie ze Szwecją, zajmując ostatecznie drugie miejsce.

Trzy drużyny z każdej z czterech sześciozespołowych grup przeszły wówczas do kolejnej fazy, w której zostały podzielone na dwie grupy - każda po sześć zespołów. Polska trafiła na Argentynę, Szwecję, Danię, Chorwację i Serbię. Zmierzyć musieliśmy się wyłącznie z trzema ostatnimi zespołami, z którymi jeszcze nie graliśmy. Wygrać udało się jedynie z Serbią i Polska jako czwarta w grupie pożegnała się z turniejem.

Awansowały tylko dwa zespoły z każdej grupy, które utworzyły od razu pary półfinałowe. Teraz jednak faza pucharowa będzie obowiązywać od 1/8 finału. Zrezygnowano całkowicie z drugiej fazy grupowej, co oznacza, że jeśli Polska - podobnie jak dwa lata temu - zajmie wysokie miejsce w swojej grupie, to trafi na teoretycznie słabszego rywala z grupy D.

Przypomnijmy, że naszymi rywalami w grupie są Arabia Saudyjska, Białoruś, Korea Południowa, Serbia i Słowenia. Do kolejnej fazy przechodzą cztery drużyny. Teoretycznie mamy szansę na zajęcie miejsc 1.-2. To oznacza, że naszym rywalem w 1/8 finału może być któraś ze słabszych drużyn grupy D, która zajmie miejsce 3. lub 4. Rywalizować o nie będą Australia, Egipt, Węgry i Algieria. Oczywiście przy założeniu, że faworyci, czyli Hiszpania i Chorwacja, zajmą dwa pierwsze miejsca.

Dlatego zajęcie trzeciego miejsca w naszej grupie może nam bardzo skomplikować sytuację już w pierwszym meczu fazy pucharowej. Gra z gospodarzami lub z Chorwatami z pewnością nie będzie należała do przyjemnych, szczególnie że to właśnie po przegranej z tą drugą drużyną pożegnaliśmy się z poprzednim mundialem.

Jeśli udałoby się awansować do ćwierćfinału, to tutaj - zależnie od tego, czy w grupie zajmiemy drugie, czy trzecie miejsce - czekaliby na nas już zdecydowani faworyci turnieju. W każdym z tych przypadków możemy się zmierzyć ze zwycięzcami grup. Jeśli wyjdziemy z trzeciego, to może być to najlepszy z grupy A, czyli np. Francja lub Niemcy. Jeśli zaś awansujemy z drugiego miejsca, to tutaj czekać może zwycięzca grupy B - o to miano powalczą zapewne Dania i Rosja.

Warto jeszcze dodać nowinkę regulaminową - otóż zespoły, które nie wyjdą z grupy, stworzą oddzielną drabinkę. Osiem najsłabszych drużyn turnieju będzie walczyć o Puchar Prezydenta, liczymy jednak, że nie to trofeum będzie celem podopiecznych Michaela Bieglera.

Więcej o: