KSS traci zawodniczkę

Piłka ręczna. Marija Gedroit, jedna z liderek KSS-u Kielce, chce opuścić klub - dowiedziała się ?Gazeta?. To drugie już, po jej rodaczce Linie Abramauskaite, osłabienie piątej drużyny ostatniego sezonu PGNiG Superligi.

Litewska lewa rozgrywająca ma za sobą całkiem udane rozgrywki. W 27 spotkaniach zdobyła 141 bramek (średnia 5,22) i zajęła 12. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek PGNiG Superligi. Wysoką formą zaimponowała zwłaszcza w ostatnich meczach rundy zasadniczej i w play-off. W decydującej fazie sezonu była drugą po Marcie Rosińskiej snajperką w drużynie, a najczęściej wspólnie były też najlepsze.

Litwinka imponowała mocnymi rzutami z drugiej linii, poprawiła też współpracę z koleżankami. Trener Zdzisław Wąs zapowiadał po sezonie, że właśnie m.in. na Gedroit chciałby oprzeć skład drużyny w następnym sezonie. 24-letnia zawodniczka ma jednak inne plany. Na pierwszej rozmowie z zarządem klubu zapowiedziała, że nie chce przedłużać wygasającej z końcem maja umowy. Dlaczego? - Dopóki nie będzie ostatecznej decyzji na temat mojej przyszłości, nie będę się wypowiadać. Wkrótce wszystko będzie jasne, a wówczas będę mogła powiedzieć coś więcej - ucina reprezentantka Litwy.

Udało nam się jednak dowiedzieć, że jest ona zdecydowana na odejście z Kielc. Nosi się z zamiarem powrotu do rodzinnego kraju. Bardzo rozczarowany tym faktem jest trener KSS-u. - To katastrofa dla zespołu. Jeśli rzeczywiście odejdzie, to trzeba budować go od nowa. Była przecież wiodącą postacią, znała nasze zagrywki na każdą obronę, była zgrana z lewoskrzydłową Marzeną Paszowską czy rozgrywającą Martą Rosińską. A teraz z nową zawodniczką będziemy musieli wszystko od nowa zgrywać. A by się wszystko zazębiło, trzeba przynajmniej pół roku. Mam nadzieję, że działaczom uda się jednak namówić Mariję na pozostanie w Kielcach. Ja bardzo bym sobie tego życzył - przyznaje Wąs. Klubowi włodarze zapewniają, że spróbują. - Będziemy z nią jeszcze rozmawiać - mówi Grzegorz Boszczyk, wiceprezes klubu ds. sportowych.

Wczoraj z Kielc wyjechała już jej rodaczka Lina Abramauskaite. Potwierdziły się zatem nasze informacje o tym, że nie przedłuży kontraktu i wraca na Litwę. Była bowiem niezadowolona z pobytu w Kielcach.

Są też i dobre wieści. Cztery zawodniczki podpisały już nowe umowy z klubem. Na kolejny sezon związały się z KSS-em bramkarka Iwona Muszioł, skrzydłowe Katarzyna Grabarczyk i Marzena Paszowska oraz najlepszy strzelec drużyny Marta Rosińska (163 gole w 27 spotkaniach). Z pozostałymi zawodniczkami działacze mają zaplanowane rozmowy.

pawel.matys@kielce.agora.pl