Wenta: Wobec niektórych zawodników oczekiwania są większe

- Przeciwko Danii była przynajmniej walka, a dziś z Chorwacją w głowach były chyba takie myśli, że ręce były związane - stwierdził na spotkaniu z polskimi dziennikarzami po meczu Polska - Chorwacja trener Bogdan Wenta.

Gdy zabrakło Michała Jureckiego i Krzysztofa Lijewskiego to na Marcinie Lijewskim czy Karolu Bieleckim powinna spoczywać największą odpowiedzialność.

- Wszyscy zdajemy sobie sprawę jaką wartość stanowią niektórzy zawodnicy dla tej grupy. Tego oczekiwaliśmy, oczekujemy i będziemy oczekiwać. Ale na pewno chcielibyśmy, żeby niektórzy bardziej pociągnęli zespół.

Jak pan wytłumaczy słowa Sławomira Szmala, który po meczu z Chorwacją powiedział, że w ostatnim spotkaniu z Węgrami ci, którym się chce bardziej muszą pociągnąć za sobą tych, których się chce mniej? Komu chce się mniej?

- Jak w każdej grupie są sympatie i antypatie. Jesteśmy już ze sobą miesiąc czasu, więc zaczyna cię drażnić wszystko. I to w jakiej koszulce dziś występujesz, i to co jest na śniadanie i to dlaczego akurat o tej godzinie pijemy kawę. Do tego dochodzi stres. I jak wygrywasz to wszystko jest OK, gorzej jak przegrywasz. Ale z pewnością oczekiwania wobec niektórych są większe.

Do kroku, który zrobiliśmy przez te lata trzeba dorosnąć. Cztery lata temu było cztery lata temu, teraz jest inaczej. Z różnymi wynikami przeszliśmy różną drogę, ale każda impreza jest innymi wyzwaniem.

Jesteśmy bardziej rozpoznawalni niż cztery lata temu, ale to powinno być jeszcze większym wyzwaniem, jeszcze większą mobilizacją, większym poświęceniem.

Jak tłumaczy pan sobie słabą formę zawodników, na których najbardziej pan liczył?

- To pytanie należałoby zadać zawodnikiem. Ja po jednym osiągnięciu na kolejnej imprezie chciałbym coś więcej.

Ale zawodnicy na takie pytanie odpowiadają "nie wiem".

Najprościej jest odpowiedzieć "nie wiem".

Jak atmosfera jest w naszym zespole?

- Myślę, że dobra. Przed nami spotkanie ważne jak finał mistrzostw świata. Zakładalismy miejsca 1-7. Nie gramy o pierwsze, tylko o siódme. Ono da nam udział w turnieju przedolimpijskim. Mam nadzieję, że wszyscy zawodnicy zdają sobie z tego sprawę. Są sytuacje, że zbyt wiele słów nie trzeba używać. Za długo jesteśmy razem, myślę że teraz jest taka sytuacja.

Szmal: w poprzednie mecze wkładaliśmy dużo serca. Dziś tego nie było

Więcej o: