Vive Targi Kielce po supersparingach. Barcelona uczy

Piłka ręczna. Towarzyski dwumecz z Dumą Katalonii dał trenerowi Vive Targi Kielce Bogdanowi Wencie kilka odpowiedzi. Choć generalnie po wysokiej porażce z THW Kiel jego zespół szybko się odbudował, podejmując wyrównaną walkę z kolejnym znakomitym rywalem.

W perspektywie spotkań w Lidze Mistrzów widać jednak, że mistrzowie Polski będą musieli grać sprawdzonym systemem obrony 6-0. Nowe agresywne 3-2-1 nie sprawdziło się dobrze: były nieporozumienia, a hiszpańscy kołowi mieli zdecydowanie za dużo czystych pozycji. Za to klasę pokazali bramkarze - potwierdzili, że decyzja o pozostawieniu tylko dwóch jest słuszna. Podobnie jak kołowi, którzy egzamin z Barcą także zdali bardzo dobrze. Gorzej wygląda sytuacja na pozostałych pozycjach w ofensywie. Zawiedli skrzydłowi na czele z Witalijem Natem. Było to wyjątkowo widoczne właśnie na tle świetnie współpracującej ze skrzydłami katalońskiej ekipy. Mistrzowie Polski nadal wykorzystują je stanowczo za rzadko (w rewanżu bez ich gola z gry!). Problemy także na rozegraniu. Kompletnie zagubiony jest nowy Michał Adamuszek (dużo lepiej od niego prezentował się Kamil Krieger). Rozgrywający popełnili też najwięcej prostych błędów, które Wenta chciał jak najszybciej wyeliminować po 16-bramkowej porażce z Kielem. Te straty Katalończycy bez litości zamieniali na bramki.

Oceny za Barcę

W skali 1-6. Na ich podstawie nagrodzimy króla Hali Legionów.

Marcus Cleverly:

Broniący tytułu Duńczyk pokazał klasę. W pamięci kibiców zostaną przede wszystkim wygrane przez niego pojedynki sam na sam. Ocena: 5.

Kazimierz Kotliński:

Czasem brakowało mu chyba pełnej koncentracji, zwłaszcza w wyprowadzeniu kontrataków. Ocena: 4-.

Mateusz Jachlewski:

Pod względem szybkości prezentuje się świetnie. Mocno walczy o miejsce w składzie (rywalizacja na lewym skrzydle jest najostrzejsza). Nawet w... parterze. Ocena: 4-.

Witalij Nat:

W obronie jakby spał, w ataku nieskuteczny. Zawiódł. Ocena: 1.

Rafał Gliński:

- Z nim rozegranie nie wyglądało najlepiej - powiedział Wenta. Wystarczy? Ocena: 2.

Mirza Dzomba:

Choć do pełni formy mu daleko, za mało wykorzystywany (szukał gry, często zbiegał na koło). Egzekutor z 7 m na medal. Ocena: 3+.

Patryk Kuchczyński:

Niewidoczny, słabszy w obronie. Czyżby nie odpowiadała mu pozycja nr 2 na prawym skrzydle? Ocena: 2.

Kamil Krieger:

Dynamiczny, odważny, nie bał się lepszych rywali. Mimo że popełniał błędy, udowodnił, że warto dać mu szansę w ataku. Ocena: 5-.

Michał Adamuszek:

Kompletnie zagubiony, zwłaszcza w ofensywie. Dwa jego rzuty chyba wyczyściły kurz na samej górze kotar... Wenta: - Śpisz już drugi mecz, patrz na kolegów, na mnie, nie spuszczaj głowy. Ocena: 1.

Tomasz Rosiński:

Lekki uraz kolana nie pozwolił mu zagrać w rewanżu. W pierwszym meczu spisał się nieźle, choć też niczym się nie wyróżnił. Ocena: 3+.

Henrik Knudsen:

Gdyby Duńczyk ustabilizował formę, Vive miałoby wielkiej klasy rozgrywającego. Jeszcze nie teraz... Ocena: 4.

Mariusz Jurasik:

Znów dobrze współpracował z Rastko Stojkoviciem. Jak prawdziwy kapitan instruował kolegów (nie zawsze skutecznie). Ocena: 4.

Mateusz Zaremba:

Walczy o miejsce w składzie, solidny w defensywie. Ocena: 3.

Mark Bult:

Grał nie za wiele i nie przekonał. Ocena: 3-.

Rastko Stojković:

Zrobił swoje, a ustawić potrafi się doskonale. Ocena: 5.

Piotr Grabarczyk:

Po wprowadzeniu 3-2-1 w obronie mógł mieć obawy o swoją pozycję. W 6-0 bezkonkurencyjny, wybrany nawet na najlepszego zawodnika rewanżu. Ocena: 5+.

Daniel Żółtak:

W obronie klasa. Wzorem Stojkovicia próbował swych sił w kontrze. Ocena: 5+.