Mówią zawodnicy Barcelony i Vive Targi Kielce [WIDEO]

Magnus Jernemyr, kołowy FC Barcelona Borges

Zaczęliśmy obroną 5-1, ale potem ten system dwukrotnie zmienialiśmy na 6-0. Ciężko się grało w pojedynkach jeden na jeden z zawodnikami Vive Targi Kielce. Są szybcy, dobrzy technicznie. Byliśmy jednak dużo lepsi w ostatnich 10-15 minutach meczu. Dobrze też wówczas funkcjonowała nasza obrona. Zresztą w sumie z przebiegu całego spotkania i naszej gry możemy być zadowoleni. Super była również atmosfera na trybunach, nie spodziewałem się aż takiego dopingu.

Daniel Żółtak, kołowy Vive Targi Kielce

W piłkę ręczną gra się 60 minut, a nie 44. Przez trzy kwadranse nasza gra wyglądała bardzo dobrze, nawet lepiej niż w piątek. Graliśmy super w obronie, pomogli nam też obaj bramkarze. Funkcjonował atak pozycyjny, ale potem coś się zacięło. Mieliśmy trzy dogodne sytuacje i mogliśmy nawet objąć czterobramkowe prowadzenie. Nie wykorzystaliśmy tego, a rywale skontrowali, objęli prowadzenie i wówczas nasza gra zupełnie siadła... Na dobrą sprawę trudno mi jednak powiedzieć, co się potem stało, może po szczegółowej analizie będziemy mądrzejsi. Z pewnością popełniliśmy sporo strat, graliśmy chyba zbyt indywidualnie. Każdy sam próbował wziąć odpowiedzialność na siebie. Do tego za późno wracaliśmy do obrony. Musimy to przemyśleć, bo taka sytuacja w Lidze Mistrzów byłaby niedopuszczalna. Uważam, że ten zespół jest w naszym zasięgu. Przy kolejnej okazji możemy urwać im punkty.

Patryk Kuchczyński, prawoskrzydłowy Vive Targi Kielce

Przez trzy kwadranse gra nam się układała. Walczyliśmy jak równy z równym, prowadziliśmy nawet kilkoma bramkami. Później opadliśmy z sił i Barcelona natychmiast to wykorzystała. Te mecze pokazały, że do najlepszych w Europie ciągle nam sporo brakuje...