Będą następcy Szmala?

Sukcesy reprezentacji Polski w piłce ręcznej powodują garnięcie się opolskich dzieci do tej dyscypliny. Na razie nie przekłada się to na sponsorów. Opolskie kluby ASPR i Gwardia mają kłopoty finansowe

- Każdy tego typu wynik daje coś poszczególnej dyscyplinie, ale w piłce ręcznej dzieje się to chyba znacznie wolniej. Na szczypiorniaka nie ma takiego boomu jak to miało miejsce w przypadku siatkówki - uważa Marek Jagielski, szkoleniowiec Gwardii Opole.

Faktycznie, wystarczy spojrzeć na sportowych idoli polskiej młodzieży. Szmalomanii czy też Jurasikomanii wciąż się nie doczekaliśmy. Jak do tej pory bowiem piłka ręczna w Polsce popularna jest tylko od święta, czytaj po srebrnym i brązowym medalu mistrzostw świata i podczas olimpiady w Pekinie. O dystansie dzielącym ją od siatkówki lepiej nie wspominać.

- Siatkówka w ostatnich latach przepięknie się rozwinęła w naszym kraju. Były sukcesy reprezentacji, to i więcej zachęconych tym ludzi zaczęło przychodzić na mecze ligowe. Oby tak w końcu stało się również ze szczypiorniakiem - rozmarza się Ryszard Maśniak, wiceprezes najlepszego klubu w województwie opolskim ASPR-u Zawadzkie.

Zarówno on, jak i trener gwardzistów wspólnie uważają, iż największym profitem wynikającym z osiągnięć ekipy Bogdana Wenty jest zwrócenie uwagi młodzieży na tę dyscyplinę. - Taka gra reprezentacji przyciąga najmłodszych. Widać to chociażby po naszym przykładzie, bowiem po raz pierwszy od wielu lat nie było problemów z naborem i mieliśmy zapełnione wszystkie kategorie wiekowe, a jeszcze nie dawno były z tym poważne problemy - zauważa Jagielski.

W podobnym tonie wypowiada się Maśniak. - Na pewno zainteresowanie wzrasta, a przecież im więcej dzieciaków trenuje, tym łatwiej znaleźć ten diamencik - podkreśla, mając na myśli wychwycenie takiego zjawiskowego golkipera jak Sławomir Szmal, wychowanka Stali Zawadzkie, której spadkobiercą jest ASPR. Popularnemu "Kasie" za postawę w bramce zostanie przyznany w najbliższym czasie tytuł honorowego obywatela Opolszczyzny.

- Ten fakt cieszy nie tylko ludzi z klubu, ale i całe miasto, podobnie jak i całe środowisko dyscypliny. W naszym przypadku dochodzi jeszcze kwestia tego, iż Sławek nas też w ogromy sposób rozsławia - komentuje wiceprezes ekipy z Zawadzkiego. - Trzeba też pamiętać o tym, że jeśli wzrasta zainteresowanie ludzi piłką ręczną, to i też łatwiej się rozmawia z potencjalnymi sponsorami, którzy bardziej się garną wówczas do tego sportu - dodaje.

W tej kwestii zgadza się z nim również Jagielski. - W końcu pojawił się chociażby sponsor tytularny ekstraklasy. Co prawda I ligi, czyli nas, to nie dotyczy, ale teraz zespoły będą miały większą motywację do awansu - podsumowuje opolski szkoleniowiec.

Wenta: W jakim kierunku idzie ta dyscyplina?

Czy piłka ręczna ma szansę stać się tak popularna jak siatkówka?