Trzęsienie ziemi w polskim gigancie. Trener przekroczył granicę

"Dujszebajew mógł się zapewne spodziewać różnych powodów zakończenia swojej pracy w Kielcach, ale chyba nie podejrzewał, że zawleczkę wyjmą ci, których zawsze tak mocno na zewnątrz bronił - jego zawodnicy" - m.in. pisze "Przegląd Sportowy Onet" w kulisach odejścia Talanta Dujszebajewa.
DLOKI
Fot. Paweł Małecki / Agencja Wyborcza.pl

W ubiegłym tygodniu świat piłki ręcznej obiegła sensacyjna informacja, że Talant Dujszebajew po 12 latach odchodzi z Industrii Kielce. Ten znakomity szkoleniowiec z kieleckim klubem w 2016 roku wygrał Ligę Mistrzów, aż dziesięć razy sięgnął po mistrzostwo Polski i osiem po krajowy puchar. "Nigdy nie przypuszczaliśmy, że będziemy musieli to napisać... Talant Dujszebajew nie jest już trenerem Industrii Kielce. Trenerze, zasługujesz na najlepsze pożegnanie, jakie widziały Kielce, a o jego terminie poinformujemy niebawem" - przekazał klub w komunikacie.

Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy

"Musiało być grubo"

Teraz kulisy rozstania z Dujszebajewem podał "Przegląd Sportowy Onet". Okazało się, że był konflikt na linii trener - zawodnicy. 

"Dujszebajew mógł się zapewne spodziewać różnych powodów zakończenia swojej pracy w Kielcach, ale chyba nie podejrzewał, że zawleczkę wyjmą ci, których zawsze tak mocno na zewnątrz bronił — jego zawodnicy. Z naszych informacji wynika, że po przegranym w kiepskim stylu półfinale Pucharu Polski z Orlenem Wisłą Płock trener Dujszebajew bardzo mocno zrugał zawodników Industrii. Oczywiście nie pierwszy raz, może przesadził, może nie, ale musiało być grubo, skoro tym razem napotkał na silny opór grupy piłkarzy, którzy mieli zagrozić, że nie wyjdą na poniedziałkowy trening" - czytamy.

Za trenerem Talantem Dujszebajewem byli tylko jego synowie - Alex i Daniel. 

"W drużynie zrobił się podział, bo po drugiej stronie barykady znaleźli się synowie trenera — Daniel i kapitan drużyny Alex. Tę wersję potwierdza filmik na Facebooku Industrii z pożegnalną przemową szkoleniowca do drużyny. Na nim trener żegna się z zawodnikami i dziękuje im za lata współpracy. Wypowiada też słowa, które rzucają sporo światła na przyczyny jego rozstania z klubem" - dodaje "Przegląd Sportowy Onet". 

O jakie słowa chodzi? - Alex, Dani, nie chcę widzieć u was żadnego zmartwienia w tym temacie i żebyście nie szukali żadnej wojny. Wygrajcie dla klubu ten tytuł. Zróbcie tak, żebyście wygrali ten finał, trzymajcie się razem - tak powiedział Dujszebajew. 

Kilka dni temu Paweł Papaj, prezes klubu w rozmowie z Radiem Kielce zdradził, że coś się wydarzyło po finale Pucharu Polski. 

- Planem A było odejście Talanta po sezonie, natomiast inne wydarzenia, które miały miejsce w ciągu kilku dni od soboty, zmusiły nas, aby ten krok zrobić wcześniej. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły - mówił Papaj. 

Udało nam się dowiedzieć, że trener Dujszebajew lekceważąco i obraźliwie zachował się wobec zawodników na jednym z treningów. I nie chodzi o wyzwiska. Wiemy też, że to Dujszabejew jako pierwszy powiedział zawodnikom po przegranym Pucharze Polski, że chce odejść, ale klub na początku prosił go, by zmienił swoją decyzję. Opuścił też poniedziałkowy trening. 

Zobacz także: Gwiazda wraca do reprezentacji Polski po dwuletniej przerwie

Industria Kielce w tym sezonie zdobyła Superpuchar Polski i ma jeszcze szanse na mistrzostwo. Oprócz porażki w PP, zespół odpadł też w II rundzie Ligi Mistrzów, przegrywając dwumecz z OTP Bank - PICK Szeged. 

Więcej o: