Prezes polskiego giganta zapowiada rozliczenia po niepowodzeniu. "Musimy"

- Nie oznacza to, że jeśli zdobędziemy złoto mistrzostw Polski, to w euforii po trzecim z rzędu tytule mistrzowskim, zapomnimy o niepowodzeniu w Europie - m.in. powiedział Artur Stanowski, prezes Orlen Wisły Płock. Ocenił on występ drużyny w tym sezonie w Lidze Mistrzów, ale też skomentował ewentualny transfer Elohima Prandiego i odejście z Kielc Talanta Dujszebajewa.
Orlen Wisła Płock w finale Pucharu Polski
L / PAP

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock tydzień temu sięgnęli po czwarty w ostatnich pięciu latach Puchar Polski. Drużyna prowadzona przez trenera Xaviego Sabate w finale pokonała 31:25 PGE Wybrzeże Gdańsk, a w półfinale odwiecznego rywala - Industrię Kielce

Zobacz wideo CAŁA PRAWDA o współpracy z IGĄ ŚWIĄTEK. KONIEC DOMYSŁÓW

Artur Stanowski: To wywołuje u mnie wciąż żywe nawroty rozczarowania

Mimo że Orlen Wisła Płock sięgnęła po Puchar Polski i wciąż ma szansę wywalczyć mistrzostwo Orlen Superligi, to i tak tamtejsi działacze nie mogą być w pełni zadowoleni z tego sezonu. To efekt tego, że płocczanie odpadli już w II rundzie Ligi Mistrzów (po dwumeczu ze Sportingiem) i nie awansowali do ćwierćfinału. A właśnie 1/4 finału była celem minimum dla płockiego klubu, który marzył też o Final Four w Kolonii, do którego jeszcze nigdy w historii nie awansował. 

Teraz głos zabrał Artur Stanowski, prezes Orlen Wisły Płock - m.in. na temat występu drużyny w Lidze Mistrzów. Nie ukrywa dużego rozczarowania. 

- To wywołuje u mnie wciąż żywe nawroty rozczarowania. Ćwierćfinał to nie były marzenia i nieuzasadnione ambicje, ale realne plany. Nie ukrywajmy, że na ich realizację mieliśmy większy budżet, topowe transfery. Po znakomitej fazie grupowej mogliśmy liczyć na znacznie więcej niż 1/8 finału... Nie oznacza to, że jeśli zdobędziemy złoto mistrzostw Polski, to w euforii po trzecim z rzędu tytule mistrzowskim, zapomnimy o niepowodzeniu w Europie. Z pewnością porażka ma jakieś przyczyny, a jeśli chcemy robić postępy, musimy te przyczyny jednoznacznie określić i wyeliminować, aby sytuacja, w której nie realizujemy naszych planów, nie powtórzyła się za rok. Naszym celem minimum był ćwierćfinał LM i była to ocena możliwości drużyny, a nie myślenie życzeniowe. Tym większe jest nasze rozczarowanie, bo również styl porażki z Portugalczykami nas zmartwił - powiedział Stanowski dla "Przeglądu Sportowego Onet".

Wielu ekspertów i kibiców uważa, że Melvyn Richardson, leworęczny znakomity rozgrywający, sprowadzony latem z FC Barcelony, nie gra na miarę swoich możliwości. 

- Richardson jesienią grał o wiele lepiej niż w tym roku, ale takie wahania formy przydarzają się nawet największym gwiazdom. Melvyn to bardzo pozytywny charakter, wprowadza do szatni dobrą atmosferę i mam nadzieję, że zwłaszcza w play-off pokaże swoje prawdziwe oblicze lidera - przyznał Stanowski. 

Zaprzeczył też doniesieniom medialnym, że do Płock może trafić świetny rozgrywający z Francji - Elohim Prandi. 

- Nie rozpatrywaliśmy jego kandydatury, nie rozmawialiśmy z nim ani jego menedżerem. Nie wiem, skąd się wzięły pogłoski, że ma przyjść do Płocka, może komuś z jego otoczenia zależało na rozgłosie, żeby podbić wartość zawodnika? W każdym razie ja to dementuję. Skądinąd tak sobie teraz pomyślałem, że może jednak warto do obozu Prandiego z Płocka zadzwonić - powiedział z uśmiechem. 

Kilka dni temu polską piłkę ręczną zszokowała informacja o odejściu Talanta Dujszebajewa z roli trenera Industrii Kielce.

- Bez wątpienia to koniec pewnego etapu dla Kielc, które pod wodzą Dujszebajewa sięgały po najwyższe laury w europejskim i krajowym handballu. Wierzę jednak, że niezależnie od obsady ławki trenerskiej rywalizacja pomiędzy Orlen Wisłą, a Industrią wciąż będzie sportową ucztą dla kibiców piłki ręcznej nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Nie bacząc na roszady personalne w Kielcach, jesteśmy w Płocku maksymalnie skupieni na obronie tytułu mistrzowskiego - dodał Stanowski. 

Zobacz także: Iran na krawędzi kolejnej historycznej decyzji. "Niektórzy w to nie wierzą"

Orlen Wisła Płock w półfinale Orlen Superligi zmierzy się z PGE Wybrzeżem Gdańsk lub Chrobym Głogów. 

Więcej o: