Zalecenia oraz decyzje Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu wskazują jednoznacznie. Rosyjscy zawodnicy powinni być dopuszczani do rywalizacji międzynarodowej, podobnie jak tamtejsze zespoły w sportach drużynowych.
Liczne federacje wzięły już te rekomendacje pod uwagę i informują o albo poluzowaniu, albo całkowitym zniesieniu restrykcji wprowadzonych po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wśród nich znajduje się World Aquatics (pływanie, skoki do wody) czy FIDE (szachy). Teraz do tego grona dołącza IHF, zajmujące się piłką ręczną.
Jak donoszą rosyjskie media, o powrocie rosyjskich drużyn młodzieżowych do międzynarodowych rozgrywek poinformował Siergiej Szyszkariew, przewodniczący Rosyjskiej Federacji Piłki Ręcznej. - Decyzja jeszcze nie została podjęta, ale jest ona praktycznie pewna. Już wkrótce powinna zostać ogłoszona - stwierdził.
Zobacz też: Wielki powrót Syprzaka do reprezentacji. Selekcjoner podał powód
Szyszkariew zwraca uwagę na to, że młodzieżowe i juniorskie reprezentacje Rosji będą mierzyć się z wieloma problemami logistycznymi. - Trzeba pamiętać, że wiele krajów nie zamierza nas zaakceptować i otwarcie sprzeciwia się naszym wizytom. Wraz z międzynarodową federacją szukamy rozwiązań - powiedział.
IHF nie jest jedyną federacją, która decyduje się na taki krok. Wczoraj informowaliśmy, że taką samą decyzję podjęła europejska federacja siatkarska. "Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV) zezwoliła na udział młodzieżowych reprezentacji w turniejach europejskich, które są jednocześnie kwalifikacją do turniejów światowych. Młodzi Rosjanie będą grali w turniejach pod swoją flagą, hymnem i z "pełnoprawnym statusem"" - przekazywał Aleksander Bernard na łamach Sport.pl.
Niektóre światowe organizacje idą nawet o krok dalej. Decyzją Międzynarodowej Federacji Judo (IJF) Rosjanie i Białorusini będą mogli rywalizować pod własnymi flagami również w zawodach seniorskich. - Jestem zdziwiony tą decyzją, bo jeśli chodzi o status wojny - nic się nie zmieniło - mówił prezes Polskiego Związku Judo, Krzysztof Wiłkomirski, w wywiadzie z Dominikiem Senkowskim.