Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych mocno zawiodła w pierwszym meczu mistrzostw Europy rozgrywanych w Danii, Norwegii i Szwecji. Biało-Czerwoni mieli fatalną 50 proc. skuteczność i przegrali 21:29 (11:15) z Węgrami. - Węgrzy naprawdę byli "do wzięcia". Problem w tym, że wiemy, że mogliśmy ich pokonać, dlatego to bardzo boli - wypalił po meczu Maciej Gębala, kołowy reprezentacji Polski.
Teraz Polacy już w drugim meczu turnieju walczą o życie, by zachować szanse na wyjście z grupy. Jeśli Biało-Czerwoni przegrają z Islandią, to stracą szansę na awans do II rundy.
Polacy w przygotowaniach do starcia z "Gejzerami" mieli pewne problemy. Nie mogli bowiem rozpocząć swojego treningu w hali w Szwecji (dzień po meczu z Węgrami) ze względu na... rozgrywany na hali mecz dzieci.
"Reprezentacja Polski miała rozpocząć trening o 14, ale kadrowicze muszą poczekać, aż szósta B rozegra mecz z szóstą C. Jaja drodzy Państwo" - napisał w serwisie X Mateusz Fudala, dziennikarz TVP Sport i zamieścił zdjęcie z meczu dzieci.
Internauci nie widzą problemu w takiej sytuacji.
Zobacz także: Francja była absolutnym faworytem. Ależ początek mistrzostw Europy
Mecz Polska - Islandia rozpocznie się w niedzielę, 18 stycznia o godz. 18. Na zakończenie zmagań grupowych Biało-Czerwoni zmierzą się z Włochami (20 stycznia, godz. 18).
Relacja na żywo z obu tych spotkań na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.