Polscy piłkarze ręczni po grupowej porażce z Niemcami i remisie z Czechami potrzebowali zwycięstwa nad Szwajcarią, które dawałoby im awans do drugiej fazy mistrzostw świata. W innym wypadku sytuacja Polaków zrobiłaby się niewesoła.
Taki rezultat sprawia, że Polacy stracili wszelkie szanse na awans do drugiej rundy. Nie zmieni się to nawet po meczu Niemców z Czechami (skończyło się 29:22), gdyż obie te drużyny, jak i Szwajcaria, mają więcej punktów od polskich zawodników.
Zobacz też: "Najgorszy kierowca wszech czasów" zmienia dyscyplinę. Nie ma odwrotu
To nie oznacza zakończenia turnieju dla polskich piłkarzy ręcznych, którzy będą grać w Pucharze Prezydenta o miejsca 25-32. Trafią do grupy I, gdzie czekają ich mecze z Algierią (ostatnia w grupie B), Kuwejtem (ostatni w grupie C) i ostatnim zespołem grupy D (Macedonia Północna lub Gwinea).
Zależnie od tego, które miejsce tam zajmą, będzie ich czekał mecz z drużyną z tego samej pozycji z grupy J (trafią tam ostatnie zespoły z grup E, F,G i H). Czyli np. jeśli Polacy wygrają grupę I, to zmierzą z triumfatorem grupy J o 25. miejsce w klasyfikacji końcowej (na tej samej zasadzie będzie się toczyć gra o 27., 29. i 31. pozycję).