Jest reakcja EHF na protest Industrii Kielce. Szykuje się gigantyczny skandal

Do ogromnego skandalu doszło pod koniec środowego ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy SC Magdeburg a Industrią Kielce. Spotkanie zakończyło się porażką mistrzów Polski po rzutach karnych, do których jednak w ogóle nie powinno nawet dojść. Fatalny błąd szwedzkich arbitrów pozbawił ich gola, który zapewniłby awans do Final Four. Błyskawicznie po meczu złożono protest, ale okazuje się, że EHF "nie wie, jak podejść do sprawy".
Industria Kielce
Screen z https://twitter.com/Eurosport_PL/status/1785771843514741139

Ćwierćfinałowa rywalizacja z SC Magdeburg miała być dla Industrii Kielce świetną szansą na rewanż za finał ubiegłorocznej edycji, gdy po dramatycznej końcówce poległa po dogrywce 29:30. Mimo że pierwsze starcie zakończyło się jej zwycięstwem (27:26), to o wszystkim decydować miało czwartkowe spotkanie. I tak było, ale nikt nie mógł spodziewać się, że koszmarny błąd sędziów pozbawi mistrzów Polski awansu do Final Four Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo Sceny w trakcie finału Pucharu Polski! Wisła Kraków i Pogoń Szczecin w akcji

Na 11 sekund do końcowego gwizdka, przy stanie 22:23 dla SC Magdeburg, który w ogólnym rozrachunku dawał remis 49:49, o czas poprosił trener Tałant Dujszebajew. Wszystko zostało dokładnie zaplanowane, a po podaniu jego syna Daniela, piłka trafiła do Arcioma Karaleka. I wtedy wydarzyło się coś niewiarygodnego, gdyż sędziowie odgwizdali faul, a na dodatek nie zatrzymali czasu i naszemu zespołowi została tylko bezpośrednia próba rzutu wolnego, która zakończyła się fiaskiem.

EHF ma duży problem w związku z protestem Industrii. "Nie wiedzą, jak podejść do sprawy"

Kontrowersyjna decyzja wywołała ogromną burzę w sieci, a dziennikarze nie mogli uwierzyć, co zrobili sędziowie. Podobnie zresztą, jak cała Industria, w związku z czym błyskawicznie złożono protest. "Mimo wielu kontrowersji, w proteście skupiamy się na ostatniej akcji meczu. Tam, według zasad gry: 'sędziowie powinni zapewnić ciągłość gry, powstrzymując się od przedwczesnego przerywania gry decyzją o rzucie wolnym'" - czytamy w oświadczeniu klubu.

"Podobnie, zgodnie z przepisem 13:1b, sędziowie nie powinni interweniować do czasu i, chyba że będzie jasne, że drużyna atakująca straciła posiadanie piłki lub nie jest w stanie kontynuować ataku z powodu przewinienia popełnionego przez drużynę broniącą" - dodano.

Europejska Federacja Piłki Ręcznej (EHF) dość szybko odniosła się do całego incydentu. Przekazano, że protest zostanie niebawem rozpatrzony. "EHF potwierdza, że otrzymała protest złożony przez Industrię Kielce po ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko zespołowi SC Magdeburg. Protest zostanie rozpatrzony w pierwszej instancji przez Sąd Piłki Ręcznej, a podjęta decyzja zostanie następnie ogłoszona przez EHF" - zakomunikowano.

Nieco więcej informacji podał za to dziennikarz portalu wkielcach.info Damian Wysocki. "Z tego, co udało mi się ustalić, w EHF jest poruszenie. Nie wiedzą, jak podejść do sprawy, bo błąd sędziów był ewidentny. Sprawa jest omawiana już od wczoraj. Tym razem nie przejdzie napisanie, że 'decyzje arbitrów są bezdyskusyjne'. Komunikat jeszcze dzisiaj" - stwierdził.

Pozostaje nam zatem oczekiwać na ostateczną decyzję władz EHF. Na ten moment poza SC Magdeburg awans do Final Four LM wywalczyły: FC Barcelona, Aalborg oraz THW Kiel.

Więcej o: