Nie żyje Wioletta Nasiłowska. Tragiczne wieści. "Dziura w sercu każdego z nas"

W wieku 49 lat zmarła Wioletta Nasiłowska, była szczypiornistka, brązowej medalistki mistrzostw Polski z 1997 r. Kobieta walczyła w ostatnich miesiącach ze śmiertelną chorobą. Odeszła w piątek 5 kwietnia. Jej śmierć potwierdziła rodzina oraz klub, w którym osiągnęła największy sukces w karierze. "Najszczersze wyrazy współczucia" - czytamy w mediach społecznościowych klubu Handball JKS Jarosław.

W ostatnim czasie Wioletta Nasiłowska zmagała się z chorobą nowotworową. Podjęła leczenie, poddała się chemioterapii. "Grała do końca" - wspomniał jej syn.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Zmarła polska szczypiornistka

Wioletta Nasiłowska to jedna z ikon piłki ręcznej na Podkarpaciu. W 1995 była jedną z twarzy awansu drużyny z Jarosławia do pierwszej ligi. Dwa lata później zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski, co było jej największym sukcesem w karierze sportowej.

Szczypiornistka całą karierę spędziła w barwach Handball JKS Jarosław, zakończyła ją w 2018 r. Od tego czasu wiodła spokojne życie, aż do listopada 2023 r. kiedy usłyszała druzgocącą diagnozę od lekarzy. Wykryli u niej guza mózgu. W ciągu kolejnych kilku miesięcy stwierdzono zmiany nowotworowe w płucach i nadnerczach.

Mimo wszystko Nasiłowska chciała walczyć z chorobą, nie poddawała się. Regularnie była na konsultacjach z lekarzami, odwiedzała szpitale, przechodziła badania, a także poddała się chemioterapii. Były oznaki, że leczenie przynosi oczekiwane rezultaty, ale w pewnym momencie sytuacja się pogorszyła. Niestety, zmarła w piątek 5 kwietnia. Miała 49 lat.

"Chciałbym wszystkim serdecznie podziękować za wsparcie oraz dobre słowo, którym wspieraliście Wiolę w tej nierównej walce, w jej 'ostatnim meczu'. Niestety, przeciwnik, który zabrał ją na swoje boisko, okazał się przeciwnikiem, który nie grał z zasadami fair play. Gdy wszystko zaczęło się układać w jakimś stopniu, były widoczne pierwsze rezultaty chemioterapii, jej uśmiech dawał siłę na każdy kolejny dzień, by walczyć jeszcze mocniej. Sama od siebie zaczęła ćwiczyć, jeździć na rowerku. Dostała bardzo cenne wskazówki do ćwiczeń" - napisał w piątek na Facebooku Patryk Nasiłowski, syn zmarłej szczypiornistki. Post opublikował na grupie poświęconej zbiórce charytatywnej dla kobiety.

"I nagle, z tygodnia na tydzień, przeciwnik stwierdził, że musi podkręcić... Mimo to Wiola walczyła jak lwica, nie odpuszczała, tak samo jak na boisku w barwach jarosławskich drużyn 'grała do końca'. Wczoraj przybiliśmy naszego 'żółwia' z uśmiechem, mówiąc sobie 'do zobaczenia'. Miałem dziś odebrać ją z oddziału po 4 turnusie chemioterapii, niestety dziś rano Wiola odeszła, pozostawiając dziurę w sercu każdego z nas" - czytamy w treści piątkowego posta.

Kondolencje złożył także klub Handball JKS Jarosław. "Trudno w tym momencie powiedzieć coś więcej… Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia" - dodano w treści posta.

Informację o śmierci byłej piłkarki ręcznej podał także Związek Piłki Ręcznej w Polsce (ZPRP). "W imieniu środowiska piłki ręcznej kondolencje rodzinie i najbliższym składa Prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce Henryk Szczepański" - oświadczono.

Pogrzeb Wioletty Nasiłowskiej zaplanowano na poniedziałek 8 kwietnia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.