Kapitalne meczycho bez happy endu! Wisła w wielkim stylu żegna się z Ligą Mistrzów

Wicemistrz Polski - Orlen Wisła Płock znów marzenia o osiągnięciu największego sukcesu w historii klubowej - awansie do Final Four Ligi Mistrzów, musi odłożyć na kolejny sezon. Płocczanie stoczyli pasjonujący mecz rewanżowy z wielkim PSG, ale odpadli z rozgrywek.
Prandi rzuca gola w meczu PSG - Orlen Wisła Płock
Screen Twitter EHF Champions League

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock skomplikowali swoje szanse na awans do ćwierćfinału już po pierwszym spotkaniu, rozegranym w Płocku. Wtedy gospodarze ulegli jednemu z głównych faworytów do końcowego triumfu, który walczy o pierwszy triumf w historii Champions League - PSG 26:30.

Zobacz wideo Piłkarze wylądowali w Warszawie, a tam szok. Garstka kibiców

Pasjonujący rewanż w Paryżu. Bez happy-endu

W rewanżu płocczanie musieli zatem praktycznie dokonać cudu i wygrać czterema lub więcej golami. W tym sezonie udało się to THW Kiel, który w fazie grupowej, w październiku ubiegłego roku, zwyciężył 34:28.

Taką szansę teraz nie miała drużyna z Płocka. Nie jednak w takiej formie. Płocczanie gdzieś zgubili świetną dyspozycję z pierwszych dwóch miesięcy tego roku. Jej zniżkę było też widać w przegranym, hitowym starciu u siebie z Industrią Kielce 26:30.

Wróćmy jednak do rewanżu w Paryżu. Płocczanie połowę strat odrobili już po trzynastu minutach, bo prowadzili 8:6. Riposta gospodarzy była natychmiastowa. Osiem minut później po golu reprezentanta Polski - Kamila Syprzaka prowadzili już 13:9.

W drugiej połowie faworyci mieli już sześć goli zaliczki (25:19). Płocczanie potrafili się jednak podnieść i wrócić do gry o zwycięstwo. W 50. minucie po golu Żytnikowa przegrywali tylko 27:28!

W tym trudnym momencie dwa ważne gole zdobył najskuteczniejszy zawodnik spotkania - Elohim Prandi. Bohater słynnego, bardzo kontrowersyjnego trafienia dla reprezentacji Francji w półfinale tegorocznych mistrzostw Europy w czwartkowy wieczór trafił aż dziewięć razy.

Jeszcze w 55. minucie był remis 30:30. Wtedy z koła trafił Kamil Syprzak, a potem znakomity francuski rozgrywający Nikola Karabatić, który po tym sezonie zakończy karierę, przechwycił piłkę i zdobył gola do pustej bramki. Mało tego, nie pomylił się po chwili z ataku pozycyjnego i było 33:30!

Znów słabo spisali się płoccy bramkarze. Marcel Jastrzębski i Chorwat Mirko Alilović odbili w sumie tylko pięć (odpowiednio 4 i 1) z 39 rzutów.

PSG w walce o Final Four Ligi Mistrzów czeka arcytrudne zadanie. Zmierzy się bowiem z FC Barceloną, najbardziej utytułowaną drużyną rozgrywek (aż jedenaście triumfów, ostatni raz w latach 2021 i 2022). Natomiast mistrz Polski Industria Kielce, który w 1/8 finału wyeliminował duński GOG Handball zagra z obrońcą trofeum - SC Magdeburgiem. 

PSG - Orlen Wisła Płock 34:33 (18:15)

  • Pierwszy mecz: 30:26 dla PSG i awans PSG.
  • PSG: Green, Villain - Prandi 9, Balaguer 8, Syprzak 7, Steins 4, Grebille 3, N. Karabatić 2, Tonnesen 1, L. Karabatić, Marchan, Keita, Ntanzi, Holm, Peleka.
  • Orlen Wisła Płock: Jastrzębski, Alilović - Krajewski 8, Serdio 6, Piroch 3, Mihić 3, Fazekas 3, Lucin 2, Mindegia 2, Żytnikow 2, Perez Arce 1, Dawydzik 1, Susnja 1, Daszek 1, Terzić, Zarabec.

Pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów:

  • SC Magdeburg - Industria Kielce
  • PSG - FC Barcelona
  • Telekom Veszprem - Aalborg Handball
  • THW Kiel - Montpellier
Więcej o: