Dramat gwiazdy reprezentacji i Industrii Kielce. Koledzy z drużyny aż łapali się za głowy

Wielki pech nie opuszcza najlepszą polską drużynę piłki ręcznej ostatnich lat - Industrii Kielce. Drużyna Talanta Dujszebajewa w poniedziałkowy wieczór straciła na kilka miesięcy kolejnego zawodnika - reprezentanta Polski. Doznał on fatalnej kontuzji w wyjazdowym meczu ligowym z Gwardią Opole.

Była dwunasta minuta meczu 22. kolejki Orlen Superligi: Gwardia Opole - Industria Kielce. Właśnie wtedy Szymon Sićko, lewy rozgrywający kieleckiego zespołu i reprezentacji Polski, wyskoczył do góry i szykował się do oddania rzutu. Niestety - Sićko - bez kontaktu z rywalem - upadł na parkiet i złapał się za głowę. Od razu Dylan Nahi, jego kolego z drużyny, krzyczał w kierunku sztabu medycznego. Kielczanie zaczęli łapać się za głowy.

Zobacz wideo Paulina Chylewska o gorszej formie Roberta Lewandowskiego i jego piłkarskiej emeryturze. Zdradza, kto pod nim dołki kopie

Fatalna kontuzja gwiazdy Industrii Kielce. Koniec sezonu?

Do rozgrywającego Industrii Kielce przybiegli fizjoterapeuci mistrzów Polski i obecni na hali ratownicy medyczni. Sićko doznał poważnego urazu kolana. Zawodnik długo był opatrywany, a po kilku minutach został zniesiony na noszach z parkietu. - Trudno o optymizm - powiedział reporter Polsatu Sportu, który rozmawiał z ratownikiem medycznym.

- Podczas interwencji zobaczyłem zmianę lokalizacji rzepki. Noga przeze mnie oraz sztab medyczny została usztywniona. Zawodnik pojechał do szpitala i przeszedł badania RTG, USG i tomografii komputerowej. Wykazały one niestety ciężki uraz kolana, czyli uszkodzenie więzadła właściwego rzepki - powiedział potem Szymon Zagniński, fizjoterapeuta kieleckiej drużyny dla oficjalnej strony klubowej.

Oznacza to, że Sićko nie zagra przez kilka miesięcy. W najgorszym scenariuszu może pauzować nawet aż dziewięć miesięcy.

To kolejna kontuzja w kieleckiej drużynie w tym sezonie. Kontuzjowani też są: obaj kołowi: Białorusin Arciom Karalek i Francuz Nicolas Tournat oraz dwaj lewi rozgrywający Tomasz Gębala oraz Egipcjanin Hassan Kaddah. Pod nieobecność dwóch ostatnich, 27-letni Szymon Sićko był jedynym, nominalnym lewym rozgrywającym.

Pod jego nieobecność, na tej pozycji będą musieli grać nominalni środkowi rozgrywający: Michał Olejniczak, Igor Karacić, Daniel Dujszebajew lub Haukur Thrastarson. Wszyscy jednak prezentują inny styl gry niż Sićko, nie dysponują tak dobrym rzutem z wyskoku z drugiej linii. 

Kielczanie wygrali w Opolu aż 40:24 (19:10). Po 22 kolejkach mają 63 punkty i są wiceliderem rozgrywek. Mają trzy punkty straty do prowadzącej Orlen Wisły Płock.

W czwartek Industria Kielce wraca do Ligi Mistrzów. Zagra u siebie z norweskim Kolstad. Początek spotkania o godz. 18.45.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.