Dramat Industrii Kielce. Dwie sekundy do końca i stało się to

Industria Kielce zremisowała 36:36 z THW Kiel w meczu 11. kolejki Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski przegrywali niemal przez całe spotkanie, a gdy wreszcie wyszli na prowadzenie, to wypuścili je z rąk. Rywale ostatnią bramkę zdobyli zaledwie kilka sekund przed końcową syreną. - Jestem rozczarowany, że nie wygraliśmy tego meczu - przyznał bramkarz Industrii Andreas Wolff na antenie Eurosportu.

Przed rozpoczęciem mecz THW Kiel zajmowało pierwsze miejsce w Grupie A z dorobkiem 15 punktów po dziesięciu meczach. Z kolei Industria Kielce była na czwartej lokacie z 12 punktami i stratą jednego "oczka" do drugiego PSG. Stawka starcia była wysoka, ponieważ miejsca 1-2 gwarantują awans do ćwierćfinału, a 3-6 do 1/8 finału prestiżowych rozgrywek.

Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin pierwszy raz w historii awansowalła do turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski. Jakub Wachnik: Spełniliśmy swoje marzenia

Industria Kielce zremisowała z THW Kiel w Lidze Mistrzów

Przerwa od Ligi Mistrzów w Hali Legionów trwała od 30 listopada, a więc fani z pewnością nie mogli doczekać się rywalizacji i to jeszcze z tak silnymi rywalami. Industria rozpoczęła mecz nieźle, bo szybko wyszła na dwupunktowe prowadzenie. Kiel zdołało jednak odrobić straty bez większych problemów, a od stanu 5:5 zaczęło budować przewagę. 

Niemcy przejęli inicjatywę, a ich serie bramkowe przerywały udane ataki kieleckiego zespołu. Kilkukrotnie mistrzowie Polski musieli odrabiać stratę trzech goli i nie inaczej było na samym końcu pierwszej połowy. Tym razem im się nie udało i to Kiel zeszło na przerwę, prowadząc 17:15. 

Druga część meczu rozpoczęła się od wyrównanej gry i utrzymywania przewagi przez gości. Kielczanom nie pomagała nawet świetna dyspozycja Dylana Nahiego, który zdobył łącznie sześć goli. Nawet gdy zespół Tałanta Dujszebajewa zbliżał się do przeciwników, to ci za chwilę odskakiwali na kilka bramek. 

Industria w ostatnim kwadransie świetnie grała w obronie i na dziewięć minut przed końcem zdołała doprowadzić do wyrównania, a minutę później prowadziła 31:30. W 57. minucie kielczanie zdołali nawet odskoczyć przeciwnikom na dwie bramki, ale nie wykorzystali gry w przewadze i zapewnili fanom nerwową końcówkę. 

Na 30 sekund przed końcową syreną na tablicy wyników widniał wynik 35:35 i kielczanie zdobyli kolejną bramkę. Rywale rozegrali ekspresowy kontratak, który na dwie sekundy przed końcem wykorzystał genialny skrzydłowy Niclas Ekberg. Mecz zakończył się remisem 36:36. 

Industria Kielce - THW Kiel 36:36 (15:17)

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.