"Gigantyczny skandal" w półfinale ME w piłce ręcznej. Sędziowie nie skorzystali z VARu

Za nami fantastyczne spotkanie półfinału mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Francja wygrała 34:30 ze Szwecją, mimo że na chwilę przed końcem meczu przegrywała 26:27. Wtedy niesamowitą bramkę na wagę dogrywki strzelił Elohim Prandi. Tylko, czy jego trafienie na pewno padło zgodnie z zasadami? Pojawiły się duże wątpliwości. Szwedzi są pewni, że nie. Czują się oszukani i składają oficjalny protest.
Prandi
REUTERS/Wolfgang Rattay Screenshot TT: https://twitter.com/HandballHour/status/1750947789385662964

Stawka tego półfinału była ogromna. Dla Szwecji wygrana oznaczała szansę na drugie z rzędu zwycięstwo w mistrzostwach Europy. Francja po raz ostatni złoty medal na tej imprezie zdobyła w 2014 roku.

Zobacz wideo Ślepsk Malow Suwałki wygrywa mecz z Katowicami. Mateusz Czunkiewicz o aspiracjach do play-offów

Francja wygrała ze Szwecją. Gol nieprawidłowy? Szwedzi składają protest

Nic dziwnego, że walka w tym spotkaniu trwała cały mecz. Szwedzi przegrywali już sześcioma bramkami, ale do ostatniej chwili walczyli o każdy punkt i doprowadzili do wyniku 27:26. Wydawało się wtedy, że półfinał dla Szwedów jest już pewny. W momencie, gdy wybiła godzina gry, reprezentacja Francji potrzebowała cudu, żeby doprowadzić do dogrywki. I wtedy do tego cudu doszło. Elohim Prandi rzucił piłkę z rzutu wolnego w taki sposób, że nie dał żadnych szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.

W dogrywce Szwedzi byli już wyraźnie słabsi i Francja wygrała 34:30. Tylko, czy gol Prandiego w ogóle powinien zostać uznany.

Zdaniem Szwedów - nie. I wydaje się, że mają rację, bo zgodnie z zasadami Prandi mógł jedynie oderwać tylko jedną nogę od podłoża. Francuz za to podniósł prawą stopę, zrobił krok, oparł się na niej i podniósł lewą stopę. To oznacza, że zdobyta przez niego bramka powinna zostać anulowana. I szwedzka federacja postanowiła zareagować i złożyć oficjalny protest, co zostało odnotowane przez europejską federację.

"Europejska Federacja Piłki Ręcznej potwierdza otrzymanie protestu od Szwedzkiej Federacji Piłki Ręcznej, który dotyczy meczu półfinałowego Francja vs Szwecja na mistrzostwach Europy 2024. Ten protest jest obecnie rozpatrywany i wszelkie informacje o nim będą przekazane w odpowiednim czasie" - czytamy w serwisie X.

Szwedzi czują się oszukani. "Gigantyczny skandal"

Ludzie związani ze szwedzką reprezentacją nie ukrywają wściekłości. W serwisie "Aftonbladet" czytamy krytykę w wykonaniu Jonathana Carlsbogarda, czyli mistrza Europy sprzed dwóch lat. - Po co im w ogóle VAR skoro z niego nie korzystają? Pod koniec meczu były trzy wątpliwe sytuacje i nie sprawdzono żadnej z nich. Myślę, że to skandal - powiedział po zakończeniu spotkania. Bramkarz Andreas Palicka w ogóle nie chciał oglądać powtórek tego gola. Stwierdził jedynie, że on i jego koledzy przegrali honorowo. 

Zdaniem szwedzkiego sędziego Bjorna Ericssona, choć decyzja sędziego była błędna, to protest nic nie zmieni. - Możesz protestować, bo chcesz coś udowodnić, ale zgodnie z zasadami nie możesz oprotestować decyzji sędziego w sytuacji boiskowej - stwierdził. 

Na ten moment w finale mistrzostw Europy zagra Francja z reprezentacją Danii. Finał odbędzie się już w niedzielę 28 stycznia, więc decyzja Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej powinna zapaść bardzo szybko - zdaniem "Aftonbladet" poznamy ją już rano 27 stycznia.

#JedenDzieńDłużej - wygraj wyjątkową aukcję

Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP.

To kilka z naszych wielu aukcji charytatywnych w ramach tegorocznej akcji #JedenDzieńDłużej - Gazeta.pl dla WOŚP. Wszystkie środki z licytacji trafiają na Wielką Orkiestrę. Zapraszamy do licytowania pomysłów, które przygotowali wasza Gazeta.pl i przyjaciele. [>> LISTA]

Więcej o: