Niewiarygodne. Kosmiczny wynik w meczu el. Euro. Padł niesamowity rekord

Niewiarygodny, bardzo rzadko spotykany wynik padł w spotkaniu piłki ręcznej kobiet w ramach kwalifikacji do przyszłorocznych mistrzostw Europy, które zostaną rozegrane w Austrii, Szwajcarii i na Węgrzech. Aktualne mistrzynie olimpijskie - Francuzki pokonały na wyjeździe Łotyszki aż 55:8, a do przerwy straciły zaledwie jedną bramkę! Francuzki dzięki tak efektownej wygranej pobiły lub wyrównały kilka niesamowitych rekordów.

Mecz eliminacyjny do przyszłorocznych mistrzostw Europy w piłce ręcznej kobiet: Łotwa - Francja przejdzie do historii piłki ręcznej. Zacznijmy jednak od tego, że Francuzki już trzy dni wcześniej rozgromiły przed własną publicznością Włoszki aż 50:16 (29:9). Natomiast Łotyszki były bezradne w starciu ze Słowenkami i przegrały na wyjeździe aż 13:51 (11:24).

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Niesamowity popis Francuzek. Rekord za rekordem

Teraz Francuzki spisały się jeszcze lepiej. Wygrały bowiem aż 55:8. Mało tego - do przerwy straciły zaledwie jedną bramkę i prowadziły 26:1. Tak efektowne zwycięstwo, różnicą aż 47 bramek, to ich najwyższa wygrana w historii. Dotychczas najwyżej wygrały cztery lata temu na mistrzostwach świata z Australią - 46:7. Aż 55 zdobytych bramek to także ich rekord w meczu międzypaństwowym.

To jednak nie koniec. Francuzki wyrównały 30-letni rekord strzelecki wszech czasów w eliminacjach EHF EURO, uzyskany przez reprezentację Chorwacji. Wtedy Chorwatki w meczu z Mołdawią zdobyły aż 55 goli. Od tego czasu żadna inna drużyna nie strzeliła więcej goli w meczu.

Łotyszki przeszły negatywnie do historii, zostają drugą drużyną w historii eliminacji EHF EURO, która w pierwszej połowie rzuciła zaledwie jedną bramkę (jej autorką była Linda Krole). Ostatni raz tak fatalny występ miały Greczynki w starciu z Hiszpankami 28 lat temu w 1995 roku! Wtedy do przerwy przegrywały 1:24!

Osiem goli zdobyte w całym meczu przez Łotyszki to wyrównanie dwóch innych najgorszych wyników. Tak mało bramek rzuciły też reprezentacje Finlandii (8:25 ze Słowacją w 2016 roku) oraz Islandii (8:29 w 2019 roku z Chorwacją).

Francuzki w starciu z Łotyszkami miały bardzo dobrą, 71 proc. skuteczność w ataku, a rywalki beznadziejną, bo zaledwie 7 proc.! Laura Glauser, bramkarka reprezentacji Francji miała rewelacyjną, 90 proc. skuteczność obron.

- Dobrze broniliśmy się przeciwko drużynie znacznie słabszej niż włoska. Łotewska drużyna ma niewiele możliwości i atutów w ataku. Zagraliśmy bardzo przyzwoitą pierwszą połowę ze znakomitą Laurą Glauser na bramce. W drugiej połowie napięcie w zespole spadło, ale w tym kontekście jest to normalne - powiedział Olivier Krumbholz, trener reprezentacji Francji.

- Dobrze się bawiłam i myślę, że wszyscy inni też dobrze się bawili. Nigdy nie zdarzyło mi się nie wpuścić tylko jednej bramki do przerwy i to jest fajna anegdota. Musiałyśmy rozegrać te mecze zgodnie z naszymi wartościami, pracując od pierwszej do ostatniej minuty i osiągając sukcesy we wszystkich obszarach. Pracowaliśmy także nad nową obroną, która daje nam kilka opcji na przyszłość - dodala Laura Glauser, bramkarka reprezentacji Francji.

Francuzki po dwóch kolejkach eliminacji do Euro mają niesamowitą różnicę bramek - aż plus 85 (106:21).

Francuzki w dwóch kolejnych spotkaniach w eliminacjach do Euro zagrają dwumecz ze Słowenią. Spotkania zaplanowane są na 28 lutego i 3 marca.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.