Dziesięciu piłkarzy ręcznych zaginęło podczas MŚ. Nie ma z nimi kontaktu

Chorwackie media przekazały, że dziesięciu 17-letnich piłkarzy ręcznych z Burundi zaginęło w Rijece. Zawodnicy występowali w tamtejszych młodzieżowych mistrzostwach świata.

Chorwackie środowisko sportowe nie przeżywa ostatnio dobrej passy. We wtorek media przekazywały, że kibole Dinama Zagrzeb starli się z fanami AEK Ateny, w wyniku czego jeden z greckich kibiców stracił życie. Obie drużyny miały zagrać w pierwszym meczu III rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Zaledwie dwa dni później portale, telewizje i gazety poinformowały o kolejnej tragedii. Tym razem z udziałem młodych piłkarzy ręcznych.

Zobacz wideo Hitowa walka Pudziana?! Jest szansa na rewanż ze Szpilką?

Media: Dziesięciu zawodników z Burundi zaginęło i nie ma z nimi kontaktu

We czwartkowe popołudnie chorwacki "PU Primorsko-Goranska" podał, że w tamtejszym mieście Rijeka zaginęło dziesięciu 17-letnich piłkarzy ręcznych, którzy pochodzili z afrykańskiego państwa Burundi. Zawodnicy od 2 sierpnia brali udział w młodzieżowych mistrzostwach świata. Impreza miała zakończyć się w niedzielę 13 sierpnia.

"Z dotychczasowych informacji wynika, że około dziesięciu młodych mężczyzn urodzonych w 2006 roku oddaliło się wczoraj (w środę 9 sierpnia - przyp. red.) w nieznanym kierunku około godziny 15:30 z terenu ośrodka studenckiego w Rijece, w którym byli zakwaterowani na czas trwania mistrzostwa" - czytamy w oświadczeniu chorwackiej policji.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Młodzi piłkarze nie odbierają telefonów, przez co nie można się z nimi skontaktować. Obecnie sprawą zajęły się odpowiednie służby, które podejmują działania i czynności mające na celu odnalezienie zaginionych osób.

Do tej pory udało się jedynie opublikować w mediach twarze 17-latków, którzy zaginęli w środowe popołudnie. Okoliczności oraz powody zniknięcia zawodników nie są jeszcze znane.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.