Ależ meczycho w ćwierćfinale MŚ piłkarzy ręcznych. Aż dwie dogrywki

Niesamowity mecz w ćwierćfinale MŚ piłkarzy ręcznych. 80 minut walki, dwie dogrywki i to reprezentacja Hiszpanii cieszyła się z awansu do półfinału MŚ. Pokonała Norwegię 35:34.

Mecz Hiszpania - Norwegia zakończył się w najlepszy możliwy sposób - po 80 minutach walki i aż dwóch dogrywkach. W 68. minucie Gonzalo Perez de Vargas, bramkarz Hiszpanów kapitalnie wygrał pojedynek sam na sam z Sebastianem Bartholdem. Chwilę później Alex Dujszebajew (wybrany MVP meczu), który wcześniej zmarnował dwa rzuty z rzędu popisał się kapitalną akcję. Był atakowany przez dwóch obrońców, ale i tak zdobył gola. Chwilę później znów świetnie w bramce spisał się Perez de Vargas. 40 sekund przed końcem Hiszpanie prowadzili 29:28 i mieli piłkę. Alex Dujszebajew źle jednak podał do koła i pięć sekund przed końcem Kristian Bjornsen z kontry doprowadził do drugiej dogrywki. Już po końcowej syrenie z rzutu wolnego próbował Joan Canellas Reixach, ale został zablokowany.

W drugiej części dogrywki znów był cios za cios. 48 sekund przed końcem Daniel Dujszebajew, rozgrywający reprezentacji Hiszpanii wyprowadził Hiszpanię na prowadzenie 35:34. Dziewięć sekund przed końcem nieomylny dotychczas Kristian Bjornsen (miał skuteczność 9/9) nie trafił z prawego skrzydła. Kapitalnie jego rzut obronił Gonzalo Perez de Vargas.

Zobacz wideo MŚ w piłce ręcznej. Arkadiusz Moryto po meczu z Arabią: Nie rozmawiajmy już o stylu

Artur Siódmiak po meczu charytatywnym na rzecz osób z autyzmemSiódmiak chce zmian. Wskazał idealnego trenera dla Polaków. "Największe marzenie"

Hiszpanie w ostatniej sekundzie doprowadzili do dogrywki

Patrząc na statystykę poprzednich meczów Hiszpania - Norwegia, zdecydowanym faworytem były ten pierwszy zespół. Norwegowie wygrali bowiem aż jedenaście z ostatnich trzynastu spotkań. Z drugiej strony w ubiegłym roku Hiszpanie zwyciężyli 27:23 na mistrzostwach Europy, a w turnieju Golden League był remis 26:26.

Teraz pojedynek Hiszpania - Norwegia znów był bardzo wyrównany. Jeszcze w 49. minucie po trafieniu Alexa Dujszebajewa było 22:22. Wtedy przez cztery minuty Hiszpanie nie stracili gola, a stracili dwa. Ich trener, Jordi Ribera wziął czas i zdecydował się po raz kolejny w tym meczu grać na dwóch obrotowych i bez środkowego rozgrywającego. Manewr ten błyskawicznie przyniósł efekt, bo obrotowy Figueras zdobył dwa gole z rzędu z czystych pozycji. Ten sam zawodnik w 58. minucie przy prowadzeniu Norwegów 25:24 zmarnował rzut karny. Kapitalnie obronił go rezerwowy bramkarz rywali, Kristian Saeveras, który kilka minut wcześniej zatrzymał również rzut z siedmiu metrów Joana Canellasa Reixacha.

40 sekund przed końcem Gonzalo Perez de Vargas obronił rzut z drugiej linii Sandera Sagosena i Hiszpanie mieli piłkę na doprowadzenie do dogrywki. Ribera znów wziął czas, a po nim Torbjorn Bergerud obronił rzut ze skrzydła Alexa Dujszebajewa. Norwegowie mieli 19 sekund by utrzymać prowadzenie. Długo podawali piłkę, mieli czyste sytuacje, ale nie zdecydowali się na oddanie rzutu. W efekcie sędziowie zabrali im piłkę. Hiszpanie zagrali szybką akcji, Daniel Dujszebajew trafił z koła i doprowadził do dogrywki.

W innym środowym ćwierćfinale Dania wysoko pokonała Węgrów 40:23 (21:12). Wieczorem dwa ostatnie ćwierćfinały: Francja - Niemcy oraz Szwecja - Egipt. Początek obu spotkań o godz. 20.30.

Hrvoje HorvathPrzedziwne zachowanie trenera Chorwatów podczas wywiadu. "To brak szacunku" [WIDEO]

Hiszpanie w półfinale w piątek, 27 stycznia zmierzą się w Gdańsku ze zwycięzcą meczu Francja - Niemcy. Duńczycy zagrają tego samego dnia o godz. 20.30 w Sztokholmie ze Szwecją lub Egiptem.

Hiszpania - Norwegia 35:34 po dwóch dogrywkach (25:25, 12:13)

Więcej o: