Hit mistrzostw świata dla Hiszpanów. Nawet rewelacyjny Lesjak to było za mało

Reprezentacja Hiszpanii awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata piłkarzy ręcznych rozgrywanych w Polsce i Szwecji. W hicie polskiej grupy pokonała Słowenię 31:26. O wyniku zadecydował ośmiominutowy, znakomity fragment gry Hiszpanów w drugiej połowie.

Była ósma minuta meczu. Właśnie wtedy Hiszpanie przy prowadzeniu 4:2 byli w ataku pozycyjnym i Urban Lesjak, bramkarz reprezentacji Słowenii dokonał bardzo rzadko spotykanej rzeczy, wzbudzając zachwyt swoich kolegów oraz publiczności (ta znów nie do końca dopisała bo było tylko 2100 widzów).

Zobacz wideo MŚ w piłce ręcznej. Arkadiusz Moryto po meczu z Arabią: Nie rozmawiajmy już o stylu

Decydujący cios Hiszpanów w drugiej połowie

Lesjak najpierw obronił rzut z drugiej linii Daniela Dujszebajewa. Piłka trafiła do Adriana Figuearasa, który próbował dobić, ale znów zachował się słoweński bramkarz i odbił piłkę nogami. To jednak nie koniec! Po jego interwencji Hiszpanie znów zdobyli piłkę. Na kole znalazł się bowiem prawoskrzydłowy, Kauldi Odriozola. Rzucił w kierunku bramki, ale znów Lesjak obronił lewą nogą. Zawodnicy rezerwowi reprezentacji Hiszpanii na ławce rezerwowych aż łapali się za głowy, nie dowierzając, co Lesjak wyprawia w słoweńskiej bramce.

To właśnie ten zawodnik dał sygnał swoim kolegom do odrabiania strat. W 27. minucie Słoweńcy zagrali jedną z najpiękniejszych akcji meczu - po podaniu na tzw. wrzutkę gola zdobył Borut Mackovsek i jego zespół wreszcie prowadził 14:13. Chwilę później doszło do rzadko spotykanej sytuacji. Dean Bombac wykonywał rzut karny. Piłka po jego rzucie odbiła się od poprzeczki i tuż obok linii bramkowej. Sędziowie ze Szwecji: Mirza Kurtagić i Mattias Wetterwik zdecydowali się obejrzeć sytuację na powtórce. Po wideoweryfikacji, zadecydowali, że gola nie było.

O losach meczu zadecydował ośmiominutowy fragment gry (między 38. a 46.). Wtedy ze stanu 19:19 zrobiło się 24:20 dla Hiszpanii. W tym okresie Słoweńcy zawiedli w ofensywie (mieli po dwa błędy i niecelne rzuty). Nie pomógł też im trener Uros Zorman, który za dyskusję z sędziami otrzymał dwuminutową karę i jeden z jego zawodników musiał opuścić parkiet. Coraz częściej słychać już było głośne śpiewy około trzydziestoosobowej grupy hiszpańskich kibiców. Śpiewali "e viva espania" i "campeones"

Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Gonzalo Pereza de Vargasa. Wybór nieco nieoczekiwany, Hiszpan nie zagrał rewelacyjnie. Miał 26 proc. skuteczności (9/34). 

Dzięki tej wygranej Hiszpania zapewniła sobie już awans do ćwierćfinału. Z grupy 1 do tej fazy awansuje też mistrz olimpijski - Francja. W piątek kolejne dwa spotkania tej grupy - o godz. 18: Francja - Iran, a o godz. 20.30: Polska - Czarnogóra. Relacja na żywo z tego ostatniego na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Słowenia - Hiszpania 26:31 (15:15)

  • Słowenia: Lesjak, Baznik - Dolenec 7, Janc 5, Bombac 3, Mackovsek 3, Ovnicek 2, Kodrin 2, Gaber 1, Blagotinsek 1, Novak 1, Vlah 1, Cehte, Mazej. 
  • Hiszpania: Perez de Vargas - Odriozola 6, D. Dujszebajew 5, Figueras 4, Sole 4, A. Dujszebajew 3, Casado 3, Rovira 2, Guardiola 1, Maqueda 1, Canellas Reixach 1, Fernandez 1, Pecina.

Tabela grupy 1:

  1. Hiszpania 4 mecze 8 punktów bilans bramkowy 123:96
  2. Francja 3 6 96:79
  3. Słowenia 4 4 127:110
  4. Czarnogóra 3 2 83:96
  5. Polska 3 0 70:85
  6. Iran 3 0 74:107
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.