Było piętnaście sekund do zakończenia meczu. Rumunki prowadziły z Hiszpankami 27:26, ale te drugie były przy piłce. Po zespołowej akcji gola zdobyła Esther Arrojeria Arantzazistroke i doprowadziła do remisu. Gdy Rumunki wznowiły grę od środka boiska, na zegarze była 59 minuta, 54 sekunda gry. Wymieniły zaledwie trzy podania i Maria Bianca Bazaliu zdecydowała się na rzut z około piętnastu metrów. 25-letnia zawodniczka trafiła na trzy sekundy przed końcem spotkania. Piłka po rękach bramkarki Hiszpanek wpadła do siatki!
Po tym golu Hiszpanki nie wznowiły już nawet gry, tylko zaczęły się bezradnie łapać za głowy nie wierząc, że straciły punkt w ten sposób. Rumunki rozpoczęły za to szalony taniec radości ze zwycięstwa. - Ona mnie zabiła. Absolutny fenomen. Co za niesamowity gol, buzzer-beater na zwycięstwo Rumunii - zachwycali się dziennikarze Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej.
Co o bramce powiedziała sama bohaterka? - Myślałam sobie tylko jedną rzecz w głowie: rzuć mocno w kierunku bramki. Zostało przecież tylko kilka sekund, widziałam zegar, więc wiedziałam, że muszę błyskawicznie rzucać. Na szczęście wpadło i to jest niewiarygodne uczucie - powiedziała Bazaliu.
Dla Bazaliu był to trzeci gol w meczu. Najskuteczniejsza była Crina Pintea, która zdobyła siedem bramek.
Dzięki wygranej Rumunia zachowała jeszcze szansę na awans do półfinału. Obecnie zajmuje jednak ostatnie miejsce w grupie 2. Ma dwa punkty, tyle samo co Holandia, Hiszpania i Niemcy. Dwa punkty więcej mają Francja i Czarnogóra. Te dwie drużyny zagrają ze sobą w niedzielę o godz. 20.30.
Rywalkami Rumunek będą jeszcze Czarnogóra (15 listopada) oraz Niemcy (16 listopada).
Przypomnijmy, że Polki odpadły z rywalizacji w mistrzostwach Europy już w pierwszej fazie grupowej w kontrowersyjnych okolicznościach. By tak się stało, Hiszpanki musiały wygrać z Niemkami dwoma golami. Tylko w takim przypadku awans wywalczyłyby Hiszpanki i Niemki, a w dodatku te pierwsze miałyby dwa punkty w II fazie. W końcówce Hiszpanki prowadziły trzema bramkami, ale ostatniego gola straciły zupełnie bez walki.