Hiszpanki "okradły" Polki. Karma szybko wróciła. Niesamowite ostatnie sekundy

Maria Bianca Bazaliu, rozgrywająca reprezentacji Rumunii, popisała się niesamowitym rzutem, dającym zwycięstwo jej drużynie z Hiszpanią 28:27 na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej rozgrywanych w Słowenii, Czarnogórze i Macedonii Północnej.
Mecz Hiszpania - Rumunia na ME kobiet w piłce ręcznej
Screen Twitter
Zobacz wideo Tak będzie wyglądać skład Polski na Meksyk?

Było piętnaście sekund do zakończenia meczu. Rumunki prowadziły z Hiszpankami 27:26, ale te drugie były przy piłce. Po zespołowej akcji gola zdobyła Esther Arrojeria Arantzazistroke i doprowadziła do remisu. Gdy Rumunki wznowiły grę od środka boiska, na zegarze była 59 minuta, 54 sekunda gry. Wymieniły zaledwie trzy podania i Maria Bianca Bazaliu zdecydowała się na rzut z około piętnastu metrów. 25-letnia zawodniczka trafiła na trzy sekundy przed końcem spotkania. Piłka po rękach bramkarki Hiszpanek wpadła do siatki!

Niesamowity buzzer-beater

Po tym golu Hiszpanki nie wznowiły już nawet gry, tylko zaczęły się bezradnie łapać za głowy nie wierząc, że straciły punkt w ten sposób. Rumunki rozpoczęły za to szalony taniec radości ze zwycięstwa. - Ona mnie zabiła. Absolutny fenomen. Co za niesamowity gol, buzzer-beater na zwycięstwo Rumunii - zachwycali się dziennikarze Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej.

Co o bramce powiedziała sama bohaterka? - Myślałam sobie tylko jedną rzecz w głowie: rzuć mocno w kierunku bramki. Zostało przecież tylko kilka sekund, widziałam zegar, więc wiedziałam, że muszę błyskawicznie rzucać. Na szczęście wpadło i to jest niewiarygodne uczucie - powiedziała Bazaliu.

Dla Bazaliu był to trzeci gol w meczu. Najskuteczniejsza była Crina Pintea, która zdobyła siedem bramek.

Dzięki wygranej Rumunia zachowała jeszcze szansę na awans do półfinału. Obecnie zajmuje jednak ostatnie miejsce w grupie 2. Ma dwa punkty, tyle samo co Holandia, Hiszpania i Niemcy. Dwa punkty więcej mają Francja i Czarnogóra. Te dwie drużyny zagrają ze sobą w niedzielę o godz. 20.30.

Rywalkami Rumunek będą jeszcze Czarnogóra (15 listopada) oraz Niemcy (16 listopada).

Przypomnijmy, że Polki odpadły z rywalizacji w mistrzostwach Europy już w pierwszej fazie grupowej w kontrowersyjnych okolicznościach. By tak się stało, Hiszpanki musiały wygrać z Niemkami dwoma golami. Tylko w takim przypadku awans wywalczyłyby Hiszpanki i Niemki, a w dodatku te pierwsze miałyby dwa punkty w II fazie. W końcówce Hiszpanki prowadziły trzema bramkami, ale ostatniego gola straciły zupełnie bez walki.

Więcej o: