Grupowy rywal Łomży Industrii przeprasza. "Występ nie był godny tej koszulki"

- Przepraszamy! Ten występ, ten wynik, nie był godny Pick Szeged, niebieskiej koszulki, którą nosimy tydzień po tygodniu - napisali zawodnicy i trenerzy Pick Szeged do swoich kibiców po porażce 29:41 z Aalborgiem Handball w Lidze Mistrzów.

Piłkarze ręczni Pick Szeged rywalizują w tej samej grupie co mistrzowie Polski - Łomża Industria Kielce. Węgrzy w czwartkowy wieczór zawiedli na całej linii swoich kibiców i przegrali u siebie z Aalborgiem Handball aż 29:41 (15:17).

Zobacz wideo To będzie napędzać w Wiśle kolejne problemy. Zmiana trenera nie wystarczy

"Ten wynik nie był godny Pick Szeged"

Po tej porażce zawodnicy, trenerze i pracownicy klubu Pick Szeged zdecydowali się napisać list do kibiców.

- Przepraszamy! Ten występ, ten wynik w czwartkowy wieczór, nie był godny Pick Szeged, niebieskiej koszulki, którą nosimy tydzień po tygodniu. Nasi fani na to nie zasłużyli, bo stali przy nas do ostatniej chwili, nie krzywdzili nas, raczej zachęcali - czytamy w nim.

Pick Szeged w tym sezonie to dotychczas największe rozczarowanie rozgrywek. Drużyna, która od lat jest klasową, europejską firmą, etatowym uczestnikiem Ligi Mistrzów. Teraz w grupie po czterech meczach ma komplet porażek! Węgrzy ulegli też: u siebie FC Barcelonie 28:35, na wyjeździe z Nantes 30:35 i THW Kiel 29:34. W efekcie zespół prowadzony przez bardzo chwalonego zawsze przez Talanta Dujszebajewa, Hiszpana Juana Carlosa Pastora zajmuje ostatnie miejsce w grupie! Do szóstego w tabeli (tyle zespołów awansuje do kolejnej fazy) - Celje Pivovarna traci jednak tylko dwa punkty.

Trzy pierwsze porażki Pick Szeged można tłumaczyć, bo walczyli przed własną publicznością z obrońcą trofeum, a potem miała dwa trudne wyjazdy. Aż dwunastobramkowa klęska z Duńczykami, w dodatku u siebie, ciężko zrozumieć. A przecież w węgierskim zespole grają tak klasowi zawodnicy jak m.in. Chorwat Mirko Alilović, Węgrzy: Bance Banhidi, Richard Bodo, Zoltan Szita, Roland Mikler, Słoweniec, były zawodnik Łomży Industrii Kielce, Dean Bombac czy Norwegowie: Kent Robin Tonnesen i Alexander Blonz. Na papierze, mają naprawdę klasowy zespół.

Pick Szeged to praktycznie jedyna drużyna z europejskiej czołówki, która jeszcze nigdy nie grała w Final Four w Kolonii! Brzmi trochę paradoksalnie. Marzy o tym co roku i nigdy jej nie wychodzi. A przecież na Węgrzech w ostatnich pięciu sezonach, aż trzy razy zdetronizowała wielki Telekom Veszprem i zdobyła mistrzostwo. Ten ostatni zespół, przed laty hegemon w lidze węgierskiej, teraz stracił panowanie, ale w Final Four, czyli marzeniu Pick Szeged, gra regularnie. W ostatnich dziewięciu sezonach, aż siedem razy byli w Kolonii! Telekom Veszprem ma z kolei inny problem, marzy o triumfie w Champions League, a jeszcze nigdy się nie udało. Najbliżej byli w latach 2015, 2019 i przede wszystkim w 2016 roku, kiedy w niewyobrażalny sposób roztrwonili przewagę z Łomżą Industrią Kielce, bo w 46. minucie prowadzili aż 28:19!

Oto treść listu:

Drodzy fani!

"Przepraszamy! Ten występ, ten wynik, który zrobiliśmy w czwartek wieczorem, nie był godny Pick Szeged, niebieskiej koszulki, którą nosimy tydzień po tygodniu. Nie możemy i nie powinniśmy wyjaśniać tego występu. Musimy przyznać, że popełniliśmy duży błąd. Mamy świadomość, że stać nas na więcej. Nasi fani na to nie zasłużyli, bo byli przy nas do ostatniej chwili. Nie krzywdzili nas, raczej zachęcali. Jesteśmy tylko wdzięczni za to, że byli przy zespole nawet w tej sytuacji.

Andreas WolffWolff bohaterem Kielc. Kibice po jego obronie wpadli w ekstazę [WIDEO]

Piłka ręczna mężczyzn w Segedynie odniosła w ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat wiele sukcesów. Nasi poprzednicy zrobili bardzo dużo, aby móc pojawić się i zagrać w tym klubie. My, cała drużyna, profesjonalna kadra, musimy rozwiązać problem, odnaleźć drogę powrotną na ścieżkę, która przynosi zwycięstwa. Możemy to osiągnąć tylko razem. Nie ma na to dużo czasu, bo sezon trwa, zbliżają się ważne mecze, w których nie możemy już popełniać błędów. Musimy pracować jeszcze więcej, z jeszcze większą wolą, z jeszcze większą energią, z pełnym oddaniem, tak jak zrobił to obóz Aalborga w czwartkowy wieczór. Z czystym sercem, walczący o piłkę ręczną w Szeged.

Więcej o: