Łomża Industria Kielce i THW Kiel dały prawdziwe show w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych. Polski zespół do końca walczył o zwycięstwo z Niemcami, większość czasu była gra gol za gol. Udało się jednak lepiej wytrzymać końcówkę i wygrać to arcyważne spotkanie 40:37. Jednym z bohaterów był Andreas Wolff. I to w jakim stylu!
Gibki Wolff bohaterem Kielc
Niemiec wielokrotnie pokazywał swój kunszt bramkarski w LM. Potrafił przewidywać rzuty z dystansu i z rzutu karnego. Wykazywał się przy tym refleksem i gibkością. Swoje wysokie umiejętności
W 59. minucie THW dostało rzut karny przy stanie 38:37 dla kielczan. Do linii siedmiu metrów podszedł Magnus Landin, który wyjątkowo potrafił znaleźć patent na Wolffa przy rzutach karnych. Wykorzystał je w 50. i 51. minucie. Wolff mógł sobie powiedzieć: "do trzech razy sztuka". Udało mu się obronić ten rzut karny w naprawdę efektowny sposób.
Duńczyk mierzył w okienko bramki. Wydawało się, że tego nie da się obronić. Wolff zaprzeczył prawom fizyki i biologii ludzkiego ciała, unosząc prawą nogę ponad swoją głowę. Odbił piłkę i tym samym utrzymał Łomżę Industrię na prowadzeniu. Hala Legionów odleciała z radości, a jego koledzy z zespołu wbili jeszcze dwa gole.
Wolff zaimponował
Statystyki niemieckiego bramkarza z tego meczu mogą robić wrażenie. Obronił aż 16 rzutów z 53. To prawie 1/3 wszystkich strzałów ekipy z Kilonii.
Wolff ma zatem szansę na znalezienie się w drużynie tygodnia LM drugi raz z rzędu. Poprzednio wyróżniono go za występ z Aalborgiem, kiedy obronił 13 rzutów.
Łomża Industria ma o co walczyć
W tabeli grupy B Ligi Mistrzów prowadzi Barcelona, która ma komplet punktów po czterech meczach. Kielczanie są na czwartym miejscu, ale mają tyle samo punktów co Aalborg i Nantes. W następnej kolejce polski zespół zagra ze słoweńskim RK Celje Pivovarna Lasko. Spotkanie odbędzie się 27 października.
Pierwsze dwa zespoły w grupie mają bezpośredni awans do ćwierćfinału. Drużyny z pozycji 3-6 zagrają w 1/8 finału.