Kosmiczny mecz Łomży Industrii w LM. 77 bramek, ale to Wolff zachwycił

Łomża Industria Kielce wygrała arcyważny mecz w kontekście zajęcia miejsca w pierwszej dwójce w grupie B. Mistrzowie Polski po pasjonującym spotkaniu pokonali przed własną publicznością THW Kiel 40:37. Z niemieckim zespołem kielczanie podtrzymali fantastyczną serię, bo ostatni raz przegrali w 2011 roku!
Zobacz wideo To będzie napędzać w Wiśle kolejne problemy. Zmiana trenera nie wystarczy

Łomża Industria Kielce jeszcze w 53. minucie po trafieniu świetnie grającego szwedzkiego rozgrywającego Erica Johanssona przegrywała 34:35 z THW Kiel, grającym bez dwóch kluczowych zawodników: Sandera Sagosena oraz Henrika Pekelera. Mistrzowie Polski swoim zwyczajem pokazali jednak, że w końcówce grać potrafią świetnie. W 58. minucie przy ich prowadzeniu 37:36 Andreas Wolff obronił rzut karny Magnusa Landina! Była to 16. interwencja Niemca w meczu (bronił z 30 proc. skutecznością). Chwilę później kapitalną, indywidualną akcję popisał się Alex Dujszebajew. Reprezentant Hiszpanii zdobył zresztą w ostatnich 120 sekundach wszystkie trzy gole dla gospodarzy, a w całym spotkaniu miał 100. proc skuteczność - 7/7. - To był kosmiczny mecz. Dawno nie widziałem starcia na tak wysokim poziomie - mówił Grzegorz Tkaczyk, były kapitan reprezentacji Polski i Łomży Industrii Kielce w rozmowie z Eurosportem.

Mecz Magdeburg - Orlen Wisła PłockWisła Płock znakomicie rozpoczęła z mistrzami Niemiec. A potem "nie wyszła z szatni"

Kosmiczny mecz w Kielcach

Teraz cały mecz to prawdziwy rollercoaster. Obie drużyny bardzo dobrze, szybko grały w ataku. W kieleckiej drużynie podobać się mogła zespołowa gra w ofensywie. Przez większą część tej części bramkarze nie mieli wiele do powiedzenia, bo często byli w sytuacjach sam na sam z rywalami. W efekcie był mecz gol za gol. Dopiero między 20. a 22. kiedy Andreas Wolff (8/27 w I połowie) w trzech akcjach z rzędu odbił rzuty rywali (największa wrzawa na hali była w momencie, jak Wolff odbił rzut z koła Patricka Wiencka i dobitkę ze skrzydła Rune Dahmke), kielczanie mieli szansę odskoczyć na trzy gole - przy 15:13 i 16:14, ale wtedy też brakło im skuteczności. W efekcie pierwsza połowa skończyła się remisem.

- Kosmiczny mecz. Niesamowite, wręcz szalone czasem tempo. Czasem nie nadążamy. Obie drużyny bardzo szybko wznawiają i super się to ogląda. O końcówkę bym się nie obawiał, bo mamy dłuższą i bardziej wartościową ławkę rezerwowych - mówił w przerwie Grzegorz Tkaczyk. Miał rację, o czym już napisaliśmy na początku tekstu.

Kielczanie podtrzymali fantastyczną serię z THW Kiel. Ostatni raz przegrali z niemiecką drużyną 6 marca 2011 roku! Od tamtej pory wygrali siedem spotkań, a dwa razy był remis.

W następnej kolejce Łomża Industria Kielce zagra w czwartek, 27 października na wyjeździe z Celje Pivovarna Lasko. Początek meczu o godz. 18.45.

W innych środowych meczach tej grupy Elverum Handball przegrał u siebie z obrońcą trofeum, FC Barceloną 30:46 (15:23), a Pick Szeged uległ przed własną publicznością Aalborgowi Handball 29:41 (15:17). Łomża Industria Kielce jest na czwartym miejscu, ale ma tyle samo punktów co trzeci Nantes i wicelider - Aalborg Handball, a dwa mniej od prowadzącej FC Barcelony.

Telekom Veszprem10 sekund i dwóch zawodników zdecydowało o wyniku. Thriller w LM [WIDEO]

Łomża Industria Kielce - THW Kiel 40:37 (19:19)

  • Łomża Industria Kielce: Wolff - Sićko 7, A. Dujszebajew 7, Moryto 6, Remili 3, Tournat 3, Kounkound 3, Karacić 3, Nahi 2, Sanchez Migallon 2, Karalek 2, Thrastarson 1, D. Dujszebajew 1, Paczkowski.
  • THW Kiel: Landin, Mrkva - Johansson 9, M. Landin 6, Bilyk 6, Ekberg 6, Reinkind 3, Overby 2, Wiencek 2, Dahmke 2, Duvnjak 1, Wallinius, Weinhold.

Tabela:

  1. FC Barcelona 4 mecze 8 punktów 151:116
  2. Aalborg 4 6 138:116
  3. Nantes 4 6 144:124
  4. Łomża Industria Kielce 4 6 138:130
  5. THW Kiel 4 4 143:133
  6. Celje 4 2 124:145
  7. Pick Szeged 4 0 116:145
  8. Elverum 4 0 111:156
Więcej o: