Łomża Industria Kielce jeszcze w 53. minucie po trafieniu świetnie grającego szwedzkiego rozgrywającego Erica Johanssona przegrywała 34:35 z THW Kiel, grającym bez dwóch kluczowych zawodników: Sandera Sagosena oraz Henrika Pekelera. Mistrzowie Polski swoim zwyczajem pokazali jednak, że w końcówce grać potrafią świetnie. W 58. minucie przy ich prowadzeniu 37:36 Andreas Wolff obronił rzut karny Magnusa Landina! Była to 16. interwencja Niemca w meczu (bronił z 30 proc. skutecznością). Chwilę później kapitalną, indywidualną akcję popisał się Alex Dujszebajew. Reprezentant Hiszpanii zdobył zresztą w ostatnich 120 sekundach wszystkie trzy gole dla gospodarzy, a w całym spotkaniu miał 100. proc skuteczność - 7/7. - To był kosmiczny mecz. Dawno nie widziałem starcia na tak wysokim poziomie - mówił Grzegorz Tkaczyk, były kapitan reprezentacji Polski i Łomży Industrii Kielce w rozmowie z Eurosportem.
Teraz cały mecz to prawdziwy rollercoaster. Obie drużyny bardzo dobrze, szybko grały w ataku. W kieleckiej drużynie podobać się mogła zespołowa gra w ofensywie. Przez większą część tej części bramkarze nie mieli wiele do powiedzenia, bo często byli w sytuacjach sam na sam z rywalami. W efekcie był mecz gol za gol. Dopiero między 20. a 22. kiedy Andreas Wolff (8/27 w I połowie) w trzech akcjach z rzędu odbił rzuty rywali (największa wrzawa na hali była w momencie, jak Wolff odbił rzut z koła Patricka Wiencka i dobitkę ze skrzydła Rune Dahmke), kielczanie mieli szansę odskoczyć na trzy gole - przy 15:13 i 16:14, ale wtedy też brakło im skuteczności. W efekcie pierwsza połowa skończyła się remisem.
- Kosmiczny mecz. Niesamowite, wręcz szalone czasem tempo. Czasem nie nadążamy. Obie drużyny bardzo szybko wznawiają i super się to ogląda. O końcówkę bym się nie obawiał, bo mamy dłuższą i bardziej wartościową ławkę rezerwowych - mówił w przerwie Grzegorz Tkaczyk. Miał rację, o czym już napisaliśmy na początku tekstu.
Kielczanie podtrzymali fantastyczną serię z THW Kiel. Ostatni raz przegrali z niemiecką drużyną 6 marca 2011 roku! Od tamtej pory wygrali siedem spotkań, a dwa razy był remis.
W następnej kolejce Łomża Industria Kielce zagra w czwartek, 27 października na wyjeździe z Celje Pivovarna Lasko. Początek meczu o godz. 18.45.
W innych środowych meczach tej grupy Elverum Handball przegrał u siebie z obrońcą trofeum, FC Barceloną 30:46 (15:23), a Pick Szeged uległ przed własną publicznością Aalborgowi Handball 29:41 (15:17). Łomża Industria Kielce jest na czwartym miejscu, ale ma tyle samo punktów co trzeci Nantes i wicelider - Aalborg Handball, a dwa mniej od prowadzącej FC Barcelony.
Tabela: